Wiadomości

Zamknij

Żylaki kończyn dolnych - co warto wiedzieć?

15:00, 27.10.2014
Skomentuj Żylaki kończyn dolnych - co warto wiedzieć?

Rozmowa z dr n. med. Jackiem Kurnickim, specjalistą chirurgii naczyniowej z sochaczewskiej Kliniki Alfa o żylakach kończyn dolnych.

Co to są żylaki kończyn dolnych ?

Żylaki kończyn dolnych są to trwałe workowate lub wrzecionowate poszerzenia żył powierzchownych z towarzyszącym ich wydłużeniem i charakterystycznym poskręcaniem. Jest to jedna z najczęstszych postaci klinicznych szerszego zagadnienia, jakim jest tzw. przewlekła niewydolność żylna. Wykazano, że w Polsce problem występowania żylaków dotyczy około 25% osób dorosłych. Obserwuje się je częściej u kobiet niż u mężczyzn, zazwyczaj po 40 roku życia.

A czy przewlekła niewydolność żylna jest częstą chorobą?

Niestety tak. Po przebadaniu ponad 40 tys. polskich pacjentów okazało się, że prawie 50% kobiet i około 40% mężczyzn prezentowało objawy przewlekłej choroby żylnej. Oczywiście u młodych osób choroba jest rzadsza, ale jej częstość wzrasta wraz z wiekiem.

Dlaczego częstość choroby żylnej jest większa u kobiet?

Żeńskie hormony płciowe mogą mieć wpływ na częstość występowania tej choroby. Zastój żylny w kończynach dolnych może występować w czasie leczenia hormonalnego, w drugiej fazie cyklu miesiączkowego oraz w ciąży. Pajączki i żylaki stwierdza się u około 1/3 kobiet w I trymestrze ciąży i u ponad połowy kobiet w II trymestrze ciąży. Chociaż ciąża zwiększa częstość występowania zmian w układzie żylnym kończyn dolnych, nie należy jej traktować jako głównego czynnika sprawczego tej choroby u kobiet.

W takim razie co zrobić, aby się przed nią ustrzec?

Przed samą chorobą żylną dość trudno jest się ustrzec. Jeżeli występuje ona u rodziców, to jest duże prawdopodobieństwo, że dzieci też będą ją miały. Osłabienie ścian żył skutkujące ich poszerzeniem może mieć podłoże genetyczne. Nie poznano jednak dotąd dokładnej przyczyny powstawania tzw. żylaków pierwotnych, które występują najczęściej. Pacjent nie ma wpływu na czynnik genetyczny, ale może starać się zapobiegać dalszemu rozwojowi choroby żylnej.

Na jakie objawy pacjent powinien zwrócić szczególną uwagę?

Choroba żylna lubi rozwijać się podstępnie i powoli. Początkowo może to być jedynie niewielkie pobolewanie nóg pod wieczór, które przytrafia się również osobom zdrowym, na przykład w upalne dni, po długim staniu w ciągu dnia, po długich spacerach, marszach czy biegach. Czasami pacjenci skarżą się na kurcze stóp lub łydek występujące podczas snu, niemające związku z wykonywanym w ciągu dnia wysiłkiem fizycznym. Odczuciu ciężkości nóg mogą towarzyszyć obrzęki, nasilające się pod koniec dnia i ustępujące po nocnym odpoczynku. Dodatkowo stwierdzić można drobne poszerzenia żylne nazywane teleangiektazjami lub żylaki.
U niewielkiej części chorych z zaawansowanym stadium choroby żylnej występuje przewlekły stan zapalny, ścieńczenie skóry podudzi oraz owrzodzenia.
Zgłaszane przez pacjentów dolegliwości dotyczą najczęściej okolicy kostek jednak teleangiektazje i żylaki mogą występować na całych kończynach dolnych.

Co należy zalecać pacjentom w celu zmniejszenia dolegliwości?

Pamiętajmy, że aby zmniejszyć dolegliwości należy: unikać długiego stania, przedłużonego siedzenia oraz przegrzewania nóg, a także więcej się ruszać się i utrzymywać prawidłową masę ciała. Jeżeli natomiast dolegliwościom zaczynają towarzyszyć objawy w postaci pajączków naczyniowych, żylaków, obrzęków, przebarwień, przewlekłego stanu zapalnego, czy owrzodzeń należy zasięgnąć opinii lekarza i podjąć stosowne leczenie.

A co z zakrzepicą, czy żylaki zwiększają jej ryzyko?

W krajach rozwiniętych roczna częstość występowania zakrzepicy w ogólnej populacji jest niewielka i szacowana na 0,5 na tysiąc osób. Żylaki zwiększają zachorowalność, jednak należą do słabych czynników ryzyka. Trudno jest więc zgodzić się postawą namawiania chorych na zabiegowe leczenie żylaków jako formę prewencji zakrzepicy i to szczególnie w układzie głębokim.

Jak leczyć chorego z problemem niewydolności żylnej?

Zanim dojdzie do wdrożenia leczenia należy przeprowadzić odpowiednią diagnostykę. Po badaniu lekarskim zalecane jest wykonanie badania dopplerowskiego. Jest to USG naczyniowe żył głębokich i powierzchownych kończyn dolnych. Pacjenci często nazywają to badanie ?przepływami? i choć to nazwa potoczna, to jest w niej sporo prawdy. Istotą badania jest ocena przepływu krwi, która prawidłowo powinna odpływać z nóg w kierunku serca. Dodatkowo ocenia się żyły pod kątem występowania nieprawidłowości anatomicznych, określa się ich grubość, podatność na ucisk, obecność zmian zakrzepowych oraz zmianę przepływu w zależności od oddechu.
Po tak przeprowadzonym badaniu USG można u większości pacjentów zastosować leczenie. Zaleca się tzw. leki flebotropowe, które uszczelniają barierę włośniczkową, poprawiają napięcie żylne i drenaż limfatyczny oraz działają ochronnie na zastawki żylne. Bardzo ważną rolę odgrywa także kompresjoterapia, czyli noszenie wyrobów uciskowych o stopniowanym ucisku.
Pośród metod leczenia zabiegowego udowodniono skuteczność trzech: skleroterapii, ablacji termicznej oraz klasycznej operacji. Skleroterapia polega na wstrzyknięciu do światła żyły leku (tzw. sklerozantu) powodującego jej zamknięcie. Jest to metoda mało inwazyjna i bardzo skuteczna w przypadku zamykania drobnych zmian. Ablacje termiczne to metody wykorzystujące do zamknięcia niewydolnych naczyń żylnych wysoką temperaturę. Powszechnie stosowane są: ablacja parą wodną, ablacja falami radiowymi oraz ablacja laserowa. Metody te są bardzo podobne pod względem techniki wykonania, skuteczności oraz liczby powikłań. Ostatnią metodą jest klasyczna operacja, będąca bardzo skutecznym sposobem leczenia choroby żylnej. Najnowsze doniesienia wskazują na wysoką skuteczność stosowania klejów tkankowych, ale z uwagi na duży koszt procedury praktycznie nie jest ona dostępna w Polsce.

Która z metod leczenia jest najlepsza ?

Często chorzy zadają mi to pytanie. Odpowiedź na nie jest jednoznaczna, bo sposób leczenia zależy od zaawansowania choroby, oczekiwań chorego, dodatkowych obciążeń, a także możliwości finansowych. W Polsce ten ostatni element ma duże znaczenie i związany jest z faktem refundacji przez NFZ jedynie leczenia operacyjnego. A szkoda, ponieważ aktualnie zalecaną przez specjalistów metodą leczenia niewydolności żył powierzchownych jest termoablacja. Cechuje ją mała inwazyjność i związany z tym niewielki uraz, wysoka skuteczność metody oraz krótki okres rekonwalescencji.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tusochaczew.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%