W okresie Wielkanocy szczególnie bliskie stają się nam zające, wiadomo, symbol płodności wiążącej się z wpisanym w te święta odrodzeniem do życia. I o ile czekoladowych czy filcowych zajęcy nie brakuje, to tych najprawdziwszych z prawdziwych owszem. I mowa tu o naszych, sochaczewskich lasach i łąkach. Cóż, jak wskazuje Jan szczurek, rzecznik prasowy nadleśnictwa Radziwiłłów, nie bez winy są tu domowe koty.
Świeckim symbolem Wielkanocy są jajka i zające. I tu mamy ciekawostkę przyrodniczą. O ile w lasach powiatu sochaczewskiego przybywa zwierzyny, zwłaszcza kopytnej, zajęcy mamy coraz mniej.
Dlaczego?
- Na pewno współczesny model rolnictwa takiego mocno produkcyjnego, wysokotowarowego, gdzie są monokultury, często też stosuje się dużo środków ochrony roślin, to wszystko na pewno nie sprzyja rozwojowi zająca. A poza tym dużo zwierząt typu nasze domowe koty sprawiają niestety, że tych zajęcy jest mniej
- mówi rzecznik prasowy Nadleśnictwa Radziwiłłów Jan Szczurek.
Oczywiście kot dużemu zającowi nie sprosta, ale małe lubi wyjeść.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tusochaczew.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz