Niektórzy nie mieli tego od lat, bo byli samotni, nikt się nimi nie interesował, nikt do nich nie przychodził. Dla mieszkańców Domu Pomocy Społecznej w Młodzieszynie wielkanocny obiad jest wyjątkowym przeżyciem.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"16929"}
Przygotowania do tego dnia zaczynają się dużo wcześniej. Na zajęciach terapeutycznych praca wre codziennie, tworzone ozdoby pięknie dekorują kolejne pomieszczenia, wprowadzając świąteczny klimat. To na początek.
Potem zaczyna się szykowanie siebie. Z szaf wyciągane są dawno nieużywane białe koszule, strojne sukienki, błyszczące bluzki. Panie na miejscu (bo niektóre pracownice mają wykształcenie fryzjerskie) lub na „wychodnym” robią specjalne fryzury. Zaczyna się przeglądanie w lustrze, wzajemne pytanie, „czy dobrze wyglądam”.
I nic dziwnego.
- Niektórzy nie mieli tego od lat, bo byli samotni, nikt się nimi nie interesował, nikt do nich nie przychodził –
- mówi dyrektor Konrad Jakubowski.
Tak, dla mieszkańców Domu Pomocy Społecznej w Młodzieszynie wielkanocny obiad z udziałem gości to wielkie, budujące przeżycie.
- Jeden pan nawet muszkę założył, by uświetnić to wydarzenie –
- dodaje dyrektor Jakubowski.
Wspólny posiłek potrafi zjednoczyć i dodać sił, zwłaszcza w tak świątecznej atmosferze i z tak pysznym jedzeniem, z jakiego kuchnia DPS słynie.
Wszystkim mieszkańcom domu z okazji Wielkanocy życzymy zdrowia, spokoju i jak najwięcej powodów do radości.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tusochaczew.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz