W Lany Poniedziałek tradycji stało się zadość. W powiecie sochaczewskim trudno było wrócić do domu suchym. Woda lała się z pistoletów, wiaderek i węży strażackich. Polewano się w domach, na podwórkach, pod kościołami, a nawet w środku ;).
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"16941"}
Część straży podzieliła się już w swoich mediach społecznościowych zdjęciami z akcji oblewania mieszkańców i ich posesji. Widać, że wizyta strażaków przyniosła mieszkańcom (zwłaszcza tym najmłodszym) wiele radości.
Choć dość silny, zimny wiatr nieco przeszkadzał w dobrej zabawie, śmiałków nie brakowało.
Nie tylko strażacy włączyli się w świętowanie śmigusa-dyngusa. Z pełnym wiaderkiem do młodych wiernych wyszedł podczas mszy św. proboszcz brochowskiej parafii Paweł Olszewski. Był deszcz... cukierków, ale okazało się, że w Lany Poniedziałek nawet ksiądz proboszcz nie może się czuć bezpiecznie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tusochaczew.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz