Zamknij
REKLAMA

Kuligiem przez Święta

14:01, 02.10.2020 |
Skomentuj

Zima to jedyny czas, by móc w pełni zakosztować uroków tradycyjnego kuligu. A te można spotkać już bardzo rzadko i niemal wyłącznie jako atrakcję turystyczną. By z niej więc skorzystać, najlepiej wybrać się w miejsce, które o turystów dba najlepiej. Do Zakopanego.

 

Jak to kiedyś bywało?

Obecnie kojarzymy kulig po prostu z zimą. Przejażdżka saniami wśród śniegów, najlepiej wieczorową porą, by pochodnie rozświetlały drogę, z muzyką, ogniskiem, śpiewem. Ale kilkaset lat temu, w okolicach XVII wieku, kiedy tradycja dopiero się rodziła, to nie zima była początkiem kuligów. Był nim karnawał, zwany też swojsko zapustami. Okres, kiedy folgowano sobie na wszelkie sposoby, jedząc, pijąc i śpiewając dosłownie do białego rana. Bo po karnawale nadchodził Wielki Post, najzwyczajniej w świecie trzeba więc było się wyszaleć i wybawić.

Jak to w życiu bywa, na zabawę trzeba móc sobie pozwolić. Dlatego w kuligach nie brali udziału chłopi czy mieszczanie, a panowie szlachta. Sanie pędziły od dworu do dworu, padano sobie w ramiona, otwierano kolejne beczki wina i kolejne porcje mięsiwa nadziewano na rożny. Potem pakowano się znowu na sanie, by w kolejnym dworku powtórzyć zabawę od nowa. Nic dziwnego, że taka tradycja przechowała się w naszej pamięci przez stulecia. W końcu co jak co, ale bawić się lubimy.

 

A jak jest teraz?

W obecnych czasach nie ma już szlachty, dworów, a i zimy coraz mniej zimowe. Na szczęście są miejsca, gdzie pełną piersią korzystać możemy z dawnego zwyczaju. Nie tylko oglądając, ale i przeżywając go samemu. W tym celu wystarczy wyjechać do Zakopanego na przykład na Święta, zimowe ferie czy chociażby weekendowy urlop. Tam zaś czeka na nas organizator kuligów, https://www.mountain.pl/, z wieloletnim doświadczeniem, w pełni korzystający z tradycji dziadów i pradziadów.

Tatry i Podhale to jedne z niewielu miejsc, gdzie faktycznie można liczyć na zimę, śnieg puchem białym skrywający lasy i polany. Zakopanego zaś nie nazwano Zimową Stolicą Polski bez powodu... Tam skupiają się przeróżne atrakcje, z których kulig jest jedną z najpopularniejszych.

Zimowa sceneria gór stanowi idealną oprawę dla tej przygody, szczególnie jeśli zdecydujecie się wybrać na kulig w Dolinie Chochołowskiej. Znana jako jedno z najpiękniejszych miejsc w Tatrach, a przy tym bardzo przyjazna turystom, którzy odwiedzają ją chętnie o każdej porze roku.

A oferta https://www.mountain.pl/zakopane/kuligi/ w pełni wykorzystywać potencjał miejsca. Góry wieczorową porą, skryte w mroku, który ledwie rozjaśniają światła pochodni. Zaśnieżone szczyty, szumiące świerki... I śpiew. Bo na jeździe zabawa kończyć się nie musi. Cóż lepiej rozgrzeje po niej, niż biesiada przy ognisku, z tańcami, przyśpiewkami i radosnym pokrzykiwaniem, echem niosącym się po lasach?

Taki właśnie jest teraz kulig. Wykorzystajcie zimę, by przeżyć go w Zakopanem.

 

()
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA