Gościem portalu tusochaczew.pl był Patryk Przanowski czyli plantator polskich arbuzów z gminy Iłów. Patryk opowiedział skąd wzięła się jego "arbuzowa" pasja, a także o tym czym polski arbuz różni się od zagranicznego. W rozmowie z naszym gościem także o tym dlaczego ten polski jest słodszy i zdrowszy.
Dzień dobry.
Cześć wszystkim.
Jesteś plantatorem, sadownikiem, rolnikiem. Zajmujesz się arbuzem. Jak to się u Ciebie zaczęło?
Zaczęło się z czystej ciekawości. Chęci spróbowania czegoś nowego i oryginalnego. Lubię podejmować ryzyko i jestem otwarty na nowe doświadczenia i spróbowałem z arbuzem.
Od ilu lat się tym zajmujesz?
Zajmuję się tym od około 4 lat. Na początku to była czysta ciekawość. Posadziliśmy pierwsze sadzonki na niewielkim kawałku pola. Zdziwiłem się, bo wtedy przyjęło się bardzo dobrze. Byłem zaskoczony, że w naszym klimacie arbuzy potrafią tak dobrze obrodzić i jednocześnie być takie smaczne, a później już sukcesywnie z roku na rok powiększaliśmy naszą plantację.
Czy na te polskie arbuzy jest obecnie moda?
Tak, trend na arbuzy rośnie. Z roku na rok jest coraz więcej. Bodajże z 2024 roku na 2025 rok to było podwojenie albo nawet i potrojenie plantacji w całym kraju areału plantacji. Tendencja rośnie. Aczkolwiek brakuje promocji na arbuzy. Są słabo promowane w naszym kraju.
Jak długo zajmuje Ci taka uprawa?
Prace rozpoczynają się tak naprawdę wczesną wiosną, a nawet jeszcze wcześniej, wtedy przygotowane jest pole pod te arbuzy. Jest ono nawożone obornikiem, żeby było jak najbardziej naturalnie. Ograniczamy użycie nawozów mineralnych, ponieważ to chemia mimo wszystko. Później w maju już rozpoczynamy przygotowanie stanowiska na arbuza.
Pole jest wyściełane czarną folią, która po pierwsze ogrzewa naszą glebę, a po drugie ogranicza chwasty. Pod folią jest linia kroplująca, która nawadnia nam arbuza, ponieważ arbuz, jak wiemy, to jest w dużym stopniu sama woda.
Co jest potrzebne, żeby ten arbuz rósł? To są warunki szklarniowe czy niekoniecznie?
Nie, to rośnie na otwartym polu. Ważne jest, żeby roślina była osłonięta od wiatru i była w nasłonecznionym miejscu. Arbuz potrzebuje dużo słońca, żeby rósł po pierwsze, a po drugie, żeby dojrzewał.
A jak wiemy ze słońcem w Polsce jest różnie..
Tak, ostatnie lato właśnie nam pokazało, że mieliśmy pod górkę, ponieważ było zimno. Arbuz potrzebuje cieplejszych dni, minimalna temperatura w nocy powinna być w okolicy 15 stopni, a niestety w zeszłe lato było nawet 9 stopni w nocy i on tak jakby stał w miejscu cały czas.
W ciągu dnia to nawet 25 stopni potrzebuje i to już jest optymalna temperatura dla niego tak naprawdę.
Czyli zawsze przed tym sezonem letnim życzycie sobie, żeby to było słoneczne lato, żeby było ciepło, bo wtedy arbuz obrodzi, tak?
Tak, żeby było jak najwięcej słońca.
Czy macie jakieś specjalne metody uprawy, które rzeczywiście pomagają arbuzom lepiej rosnąć?
Tak, już tak jak wspomniałem o tej folii, rozkładamy folię, później takimi specjalnymi sadzarkami jest to wbijane w ziemię i niestety ludzie są potrzebni do tego przede wszystkim.
Jak dużo ludzi potrzebujecie do pracy na takim arbuzowym polu?
Żeby hektar zasadzić w dzień potrzebne jest dziesięć osób. Do zbiorów również, a wiemy, że z ludźmi jest coraz ciężej, jest to ciężka praca, ponieważ taki arbuz waży sporo. Przy zbiorach ludzie się męczą szybko i to jest też właśnie taka bolączka tej pracy.
Kiedy dokładnie się rozpoczyna sadzić arbuzy.?
Po drugiej połowie maja. Kiedy minie ryzyko wiosennych przymrozków, wcześniej przygotowuje się sadzonki, które rosną przez kilka tygodni w odpowiednich warunkach. Wtedy są szklarniowe.
Ja niestety na moją niekorzyść korzystam z firmy, która produkuje te rozsady. I dopiero później przenosi się je na pole. Bardzo ważne jest, aby gleba była już dobrze nagrzana, ponieważ arbuz, tak jak wspomniałem wcześniej, nie lubi zimna.
Lubisz to robić?
Od dziecka byłem zafascynowany rolnictwem. Odkąd zacząłem chodzić to podążałem za moim dziadkiem i to on mnie nauczył, jak wszystko robić. Nauczył mnie jeździć ciągnikiem i tak naprawdę kochać ziemię. Dzięki niemu wiem, że nie pracuję, tylko bawię się przy tym. To jest niesamowite w tym wszystkim właśnie.
Ile czasu rośnie arbuz od sadzonki do zbioru? Jak to wygląda?
Od momentu posadzenia sadzonki do zbioru owoców mija zazwyczaj około dwóch do trzech miesięcy. W tym czasie rośliny szybko się rozrastają, wypuszczają długie pędy, pojawiają się kwiaty, z których później rozwijają się owoce. Najwięcej pracy jest na początku i również na końcu sezonu, kiedy trzeba zadbać o to, żeby te rośliny dobrze się przyjęły, miały odpowiednie warunki do wzrostu, no i na koniec właśnie, żebyśmy to wszystko zebrali, zapakowali i sprzedali.
Czym się różni ten polski arbuz od tego z południa Europy?
Wiele osób uważa, że polskie arbuzy są bardzo smaczne i słodkie. Często wynika to z tego, że dojrzewają naturalnie na polu i są zbierane wtedy, gdy są już w pełni dojrzałe.
Dzięki temu szybko trafiają do sprzedaży i są bardzo świeże, są wręcz napełnione wodą i aż tryska z nich ta świeżość. Natomiast arbuzy z południa Europy często muszą przebyć bardzo długą drogę transportu, dlatego czasem zbiera się je trochę wcześniej i one już nie są pełne takiej energii i witalności. Polskie są dużo lepsze i dużo na pewno zdrowsze.
Dlaczego uważasz, że zdrowsze?
Ja na swojej plantacji ograniczam się do minimum używania chemii. Staram się wszystko robić naturalnie, żeby to wszystko naturalnie wyrosło, żeby naturalnie je chronić przed różnymi szkodnikami.
Powiedziałeś też, że są mniejsze od tych zagranicznych.
Tak, są znacznie mniejsze. Po tym właśnie można poznać, aczkolwiek mój rekordzista miał 15 kilo. Taka średnia to jest ok. 7-8 kilogramów.
Czy widzisz rosnące zainteresowanie zakupem polskich arbuzów?
W ostatnich latach właśnie coraz więcej osób interesuje się lokalnymi produktami, więc takie owoce cieszą się coraz większą popularnością. Arbuzy są bardzo lubiane zwłaszcza latem, kiedy człowiek potrzebuje tego nawodnienia i orzeźwienia. Coraz więcej osób zwraca też uwagę na to, skąd one pochodzą.
Jak rozpoznać w sklepie czy na targu, że taki dany arbuz jest dojrzały, jest dobry?
Jest kilka sposobów, żeby to sprawdzić. Po pierwsze, warto zwrócić uwagę na żółtą plamę na spodzie arbuza. Jest to miejsce, w którym leżał na ziemi. Jeśli jest żółte lub kremowe, to znak, że owoc dobrze dojrzał. Po drugie, arbuz powinien być ciężki w stosunku do swojego rozmiaru. Wiele osób też ma taki patent, że po prostu stukają w arbuza i nasłuchują jego dźwięku ze środka. Powinien wydawać on głuchy, pełny odgłos.
Myślę, że arbuz ma przyszłość w Polsce.
Dziękuję za rozmowę. W redakcji portalu tusochaczew.pl był z nami Patryk Przanowski, plantator arbuza z terenu gminy Iłów.
Bardzo dziękuję.
Artykuł na podstawie audycji "Zajarani" wyemitowanej na antenie Radia Sochaczew. Rozmowy możecie odsłuchać również:
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tusochaczew.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz