Zamknij
REKLAMA

Zamiast do kosza, to do sedesu

12:16, 11.02.2019 | M.F
REKLAMA
Skomentuj

Wydaje się, ze to bzdura? Niestety nie, a dowodów na ludzka bezmyślność jest wiele. Wystarczy popytać tych, którzy na co dzień zajmują się kanalizacją, szczególnie jej czyszczeniem i odtykaniem. O ile w domach jednorodzinnych każdy raczej dba o drożność kanalizacji, to w budynkach wielorodzinnych często nie zastanawiamy się, że nie wszystko należy wrzucać czy wlewać do sedesu. Kilka patyczków do czyszczenia uszu, jakaś podpaska higieniczna – a potem wielkie larum, bo zatkało się.

 

Zatkana kanalizacja to doprawdy nic przyjemnego. Czasem winne temu są wiekowe, żeliwne rury, do których wszystko się czepia, a często my sami. Pomysłowość, a raczej bezmyślność ludzka nie zna granic. Czasem trudno uwierzyć, że użytkownicy zbiorczej kanalizacji sami ją zatykają, nie zważając ani na utrudnienia w jej eksploatacji, ani też koszty związane z jej ponownym udrożnieniem. Jeśli zajrzymy w odpływ z sedesu czy umywalki, to poważnie zaczniemy zastanawiać się, jak to możliwe, by pampers czy jakaś ścierka mogły przedostać się do kanalizacji. A jednak trafiają do niej jakimś cudem przedziwne rzeczy – majtki, biustonosze, papiery, resztki z obiadu, kości od mięsa. Nie wspominając o tak prozaicznych przedmiotach, jak podpaski, chusteczki odświeżające, pampersy. To raczej nie przez nieuwagę czy roztargnienie. Czasem ktoś wyrzuci resztki po remoncie, jak choćby klej czy gips. A wtedy można zatkać rurę na długi czas. Zapychanie kanalizacji to poważny problem przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych, a także zagrożenie dla  skutecznej pracy oczyszczalni.

Czego nie wolno wrzucać do kanalizacji?

Art. 9 Ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków precyzuje te zasady. Choć tak naprawdę i bez paragrafów średnio rozsądny obywatel nie powinien mieć problemu z odróżnieniem śmieci od nieczystości bytowych. To właśnie do odprowadzania tych ostatnich służy sieć kanalizacji miejskiej.

Poniżej lista tego, co nie powinno trafiać do kanalizacji. Nie jest możliwym umieścić na niej wszystkiego, co może zakłócić pracę systemu. Tak więc na pewno nie wolno wrzucać do kanalizacji: odpadów stałych, a w szczególności żwiru, piasku, popiołu, szkła, wytłoczyn, szczeciny, ścinków skór, tekstyliów, włókien, nawet jeżeli znajdują się one w stanie rozdrobnionym,– odpadów płynnych niemieszających się z wodą, odpadów i ścieków z hodowli zwierząt, ścieków zawierających chorobotwórcze drobnoustroje pochodzące z obiektów, w których są leczeni chorzy na choroby zakaźne, stacji krwiodawstwa, zakładów leczniczych dla zwierząt oraz laboratoriów prowadzących badania z materiałem zakaźnym pochodzącym od zwierząt, podpasek, pieluch, chusteczek dla niemowląt i podobnych, patyczków do czyszczenia uszu, igieł, które zalegają w kanałach, stanowiąc niewidoczne niebezpieczeństwo dla pracowników sieci kanalizacyjnej

Taką wyliczankę można by jeszcze długo ciągnąć, a i tak nie wyczerpiemy tematu.

Szczur w sedesie

Lubimy zwierzęta, ale raczej nie gryzonie w postaci myszy i szczurów. No chyba, że są to specjalnie hodowane białe okazy.

Na pewno nikt jednak nie chce dostarczać pożywienia dziko żyjącym gryzoniom. Szczury chętnie gromadzą się i rozmnażają tam, gdzie mają dostęp do wody i pożywienia. Bardzo często do kanalizacji trafiają resztki jedzenia i to nie tylko płynne, ale też większe, stałe kawałki. Nie dziwmy się więc, że w miastach są szczury, które potrafią przemieszczać się nawet  w pionowych instalacjach. Sami je karmimy, a potem ogromne zdziwienie, bo na piętrze z sedesu wyjrzał gryzoń i panika gotowa. Wszelkie odpady, poza tymi stricte bytowymi nieczystościami, powinny trafiać do pojemników na śmieci. Firmy, które zajmują się ich odbieraniem, tak naprawdę nie limitują ich ilości. Wystawiamy pojemnik, ale możemy do niego dołączyć też czarny worek z tym, co się nie zmieściło do kosza. Dlatego tak bardzo dziwi trud, jaki trzeba sobie zadać, by wepchnąć do kanalizacji na przykład pieluchę typu pampers. A takie znaleziska są na porządku dziennym.

Sedes to nie śmietnik

Niektórzy traktują sedes, jak pojemnik na śmieci. Może to wydawać się dziwnym, szczególnie, że żyjemy w XXI wieku i kanalizacja nie stanowi jakiegoś wyjątkowego novum. Sieć kanalizacyjna z zasady służy do odprowadzania nieczystości bytowych, do których zaliczamy to, co spływa z toalet, łazienek, kuchennych umywalek.

Zatkana kanalizacja

Problemy  z zatkaną kanalizacją bywają bardzo poważne. Odpady powodują nie tylko zatory w sieci, ale często te różne przedmioty potrafią tak dokładnie unieruchomić system i jego urządzenia, że konieczne jest wykonanie prac podziemnych, zdemontowanie urządzeń kanalizacyjnych i naprawa. A to kosztuje. Zatkana kanalizacja jest zmora nie tylko przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych, ale też i samych mieszkańców. Niewłaściwe korzystanie z systemu zagraża także skutecznej pracy oczyszczalni. Bardzo uciążliwe, lecz często lekceważone, są trafiające do oczyszczalni ścieków tłuszcze pochodzące z punktów gastronomicznych czy zakładów przemysłowych. Takie ścieki powinny trafić najpierw do specjalnych separatorów, a dopiero potem do kanalizacji. Bezpośrednie wylewanie do niej tłuszczów jest niezgodne z prawem.

Monika Gadzińska

rzecznik prasowy

„ZWiK-Sochaczew” Sp. z o. o.

/tekst promocyjny/

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

(M.F)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (1)

LaikLaik

3 5

Dziwne, że w Sochaczewie się tylko zapycha. Może tylko zwalacie winę na niesfornych mieszkańców? Może kanalizacja w Sochaczewie ma już z 80 lat i prawie nic nie było robione do tej pory? Takie pytania retoryczne. 07:57, 12.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© tusochaczew.pl | Prawa zastrzeżone