Już tradycyjnie, dzięki współpracy z ratuszem, Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą, Muzeum Kolei Wąskotorowej oraz Dom Urodzenia Fryderyka Chopina i Park w Żelazowej Woli połączyły siły, byśmy mogli odwiedzić wszystkie te miejsca, korzystając z atrakcji przygotowanych na Noc Muzeów 2026.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"17183"}
Warto odwiedzać muzea z wielu względów, poznanie historii, dziejów kultury, osiągnieć techniki na przestrzeni wieków pomaga zrozumieć świat współczesny, a i siebie samego, to rodzaj dotarcia do tych głębszych korzeni.
Współpraca
Na terenie powiatu sochaczewskiego z powodzeniem funkcjonują trzy, jakże odmienne, muzealne placówki. To Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą, Muzeum Kolei Wąskotorowej oraz Dom Urodzenia Fryderyka Chopina i Park w Żelazowej Woli. Cieszy fakt, że potrafią ze sobą współpracować, co udowadniają rokrocznie podczas Nocy Muzeów.
W tym miejscu trzeba podkreślić, że współpraca ta jest możliwa dzięki wsparciu ratusza, który udostępnia miejskie autobusy, wśród nich zabytkowego Jelcza M11, który przewozi turystów z Chodakowa (dokąd docierają pociągiem retro) do Żelazowej Woli i z powrotem, umożliwiając realizację atrakcji pod hasłem „Do Chopina pod parą”.
Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą
W Noc Muzeów, 16 maja, Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą zaproponowało mieszkańcom atrakcje, których motywem przewodnim był rower – oczywiście taki sprzed lat.
- Nie wszyscy wiedzą, że w kawalerii w okresie międzywojennym były plutony, a w niektórych brygadach szwadrony kolarzy, czyli, żeby wzmocnić siłę ognia, stworzono tanie do przemieszczania się pododdziały kolarzy. I właśnie w dniu dzisiejszym odtwarzamy taki oddział kolarzy 14 Pułku Łanów Jazłowieckich, który powstał około 1939 roku –
- powiedział spotkany na miejscu wraz z rowerami i ekipą Marek Babulewicz z sochaczewskiej Grupy Rekonstrukcji Historycznej 14 Pułku Łanów Jazłowieckich.
Na terenie muzealnego skansenu można też było obejrzeć mobilną wystawę starych, już bardziej turystycznych rowerów. Swoje artefakty prezentowała także Sochaczewska Grupa Odkrywców Historii, która jak zawsze przygotowała dla najmłodszych „piaskownicę”, gdzie można było znaleźć najprawdziwsze skarby.
Ważnym elementem tegorocznej nocy była propozycja historycznego spaceru, a także gry terenowej przygotowanej przez oddział PTTK, wiodących do Muzeum Kolei Wąskotorowej, gdzie czekał na spacerowicz pociąg retro do Żelazowej Woli.
Ofertę wzbogaciły historyczne wykłady.
Muzeum Kolei Wąskotorowej
Muzeum Kolei Wąskotorowej, podobnie jak jej macierzysta placówka w Warszawie, na Noc Muzeów przygotowało w tym roku ciekawe propozycje pod wspólnym hasłem „W starym kinie”. To znaleźć można było w dawnej poczekalni zabytkowego dworca.
- Wielu z nas kojarzy Kino Robotnik, który przez lata Polski ludowej funkcjonował w przedwojennym budynku przy ul. Warszawskiej, ale mało kto wie, że również przed wojną w tym budynku było kino o wdzięcznej nazwie Mewa. I my dzisiaj odtwarzamy właśnie sochaczewskie Kino Mewa. Dzięki uprzejmości Muzeum Ziemi Sochaczewskiej mamy ulotki z tego kina, a także przygotowany na wzór afisz. Oczywiście też puszczamy stare, kultowe filmy związane z tematyką kolejową –
- wyjaśnił dla tusochaczew.pl. kierownik sochaczewskiej Wąskotorówki Łukasz Popowski.
Jak zawsze dużą popularnością cieszyły się wspomniane już przejażdżki pociągiem retro pod hasłem „Do Chopina pod parą”, a także krótsze przejażdżki do centrum miasta. Tego wieczoru muzeum udostępniło zwiedzającym wszystkie zabytki skansenu, było też ognisko dla zainteresowanych.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tusochaczew.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz