Wiadomości

Zamknij

Rysownik, który umiłował motoryzację, rozmawiamy z Krzysztofem Hemka

Oskar Tomczyk 15:13, 14.05.2026 Aktualizacja: 15:18, 14.05.2026
Skomentuj Rysownik, który umiłował motoryzację, rozmawiamy z Krzysztofem Hemka

Gościem naszego cyklu "Zajarani" jest dzisiaj rysownik Krzysztof Hemka. Nasz dzisiejszy gość pasjonuje się zwłaszcza w rysowaniu wszelkiego rodzaju pojazdów. Malowanie i szkicowanie działa na niego wręcz terapeutycznie.

Pasjonuje go rysowanie, a równocześnie umiłował motoryzację. Pochodzący z Teresina, a mieszkający aktualnie w Sochaczewie Krzysztof Hemka pojazdami interesował się już od dziecka -

- Od małego się interesowałem samochodami, motoryzacją, gdy inni rysowali dinozaury ja od początku rysowałem tylko i wyłącznie samochody. Pamiętam jak narysowałem kiedyś starą Corvettę. Przyniosłem wtedy ten rysunek do szkoły, pochwalić się kolegom. Zdarzało się, że od początku do końca lekcji rysowałem na przykład jeden samochód przez całe 6 czy 7 godzin lekcyjnych w zeszycie. Także czasami się zdarzała jakaś uwaga, ale dobrze to wspominam.

Nasz rozmówca podkreśla, że jednego konkretnego ulubionego pojazdu nie ma, ale dostaje najwięcej propozycji rysowania samochodów marki Porsche. Nie brakuje także naszej rodzimej motoryzacji -

- W swoich pracach uwieczniam dużo takich klasyków jak żuk, maluch czy polonez. Na początku było  to tylko hobby, a potem zacząłem znajdować klientów na swoje rysunki.

Gość naszego cyklu podkreśla, że tego typu pasja zdecydowanie potrafi relaksować -

- Jest taka forma pozbawiania się stresu. Kiedy rysujesz, wyciszasz się, uspokajasz. Bardzo lubię to robić i myślę, że robię to w miarę dobrze, dlatego mogę poświęcać temu jak najwięcej wolnego czasu. Sprawia mi to po prostu przyjemność. 

Krzysztof do swoich projektów zasiada średnio 3 razy w tygodniu. Jest samoukiem, nie kończył w tym zakresie żadnych kursów- 

- To były godziny i jeszcze raz godziny ćwiczenia i trenowania. Podchodzę do rysunków bardzo indywidualnie. Jeśli ktoś zamawia rysunek np. ołówkami, wtedy te refleksy, odcienie są bardziej realistyczne i wygląda to bardziej realistycznie, a jeśli ma to być wykonane w stylu bardziej komiksowy, również jestem w stanie taki zaimplementować.

Najczęściej rysunki naszego rozmówcy powstają na kartkach, ale zdarzają się też prośby o wykonanie zdecydowanie większego formatu - 

- Już było kilka murali na ścianach. Wtedy te formaty są już naprawdę duże, metrowe. 

Krzysiek przekonuje, że każdy może rysować, bądź malować. Wszystkiego można się nauczyć - 

- Myślę, że to nie jest kwestia talentu. Wszystko jest do wytrenowania, ale na pewno niektórzy mają większe predyspozycje, inni troszkę gorsze. Na pewno warto dzieciaków zachęcać do tego, żeby właśnie wyszły z tabletów, z Internetu i rozwijały swoje umiejętności manualne poprzez właśnie chociażby rysowanie czy malowanie.

Naszego rozmówcę zapytaliśmy także jak wygląda u niego proces powstawania rysunku ze strony technicznej - 

- Zazwyczaj patrzę na zdjęcie i rysuję powoli, żeby odwzorować skalę. Jak już są troszkę większe formaty, typu takiego jak właśnie blok A4 czy A3, to wtedy rysuję taką siatkę zarówno na kartce papieru, a czasem rzucam siatkę też na zdjęciu właśnie w telefonie. Następnie przekładam ten obraz krok po kroku, żeby zachować skalę i wielkość na papierze. Dlatego są to rysunki robione własnoręcznie, a nie kalkowane czy drukowane, a taki od A do Z własnoręcznie musi troszkę potrwać.

Krzysztof na co dzień wykorzystuje wiele narzędzi. Do pracy służą mu ołówki, mazaki, markery, promarkery i farby. Jednocześnie podkreśla, że na niego cały ten proces działa wręcz terapeutycznie- 

- U mnie kilka lat temu zostało wykryte reumatoidalne zapalenie stawów. Ono niestety rozwija się z wiekiem, więc osobiście jest mi coraz ciężej czasami się poruszać, czy coś podnosić. To jest taka choroba, która niestety nie jest do wyleczenia, ale ma swoje remisje, ale też niestety powroty. O dziwo właśnie to rysowanie i malowanie nawet w momencie, kiedy faktycznie czuję i odczuwam mocne bóle działa tak, że prawie o tym zapominam.

Rysownika na co dzień wspiera jego córka, z którą często wspólnie spędza czas właśnie malując. Jego zdaniem to bardzo wartościowy czas, który jest jednocześnie przyjemnym spędzaniem czasu, jak i chwilą oddechu od wszelkiego rodzaju ekranów.

Tematyka motoryzacyjna w pracach to dalej sprawa niszowa – podsumowuje Krzysztof Hemka -

- Oczywiście malarzy czy rysowników jest o wiele więcej, ale jeżeli chodzi o ludzi, którzy są tylko zafiksowani na tematyce motoryzacyjnej, to myślę, że można ich liczyć w liczbie około stu osób.

Rozmówca portalu tusochaczew.pl zachęca do podjęcia się tego hobby.

 

Artykuł powstał na podstawie audycji „Zajarani” wyemitowanej w Radiu Sochaczew.

Rozmowy w formie audio posłuchacie także:

TUTAJ

(Oskar Tomczyk)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tusochaczew.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%