Zamknij

Jedź z Głową: zima zweryfikowała, dowodem przewrócone słupy i kolizje

Oskar Tomczyk 13:24, 22.01.2026 Aktualizacja: 14:32, 22.01.2026
Skomentuj Jedź z Głową: zima zweryfikowała, dowodem przewrócone słupy

Zima to pora roku, podczas której umiejętności kierowców wystawione są na poważną próbę. Wpływ na prowadzenie pojazdów ma śliska nawierzchnia, ograniczone gęstymi opadami pole widzenia czy ogólne roztargnienie. Jak słyszymy od naszego rozmówcy zima co roku testuje kierowców. Ten sezon też dał się nam we znaki.

Przełom roku 2025/2026 i obecna zima należy bez wątpienia do tych bardziej kłopotliwych dla wszystkich prowadzących pojazdy. Dzieje się tak m.in z powodu częstych zmian pogodowych. Raz towarzyszy nam gęsty puch, który zalega na drogach, a innym razem rzęsisty marznący deszcz doprowadza do powstawania tzw. "szlanki". Czy kierowcy z powiatu sochaczewskiego pomyślnie przeszli "test trudnej nawierzchni"?

Widzimy już tej zimy, dużą ilość słupów poprzewracanych czy latarni, a co chwilę słychać o kolejnej kolizji. Zawsze tak jest zimą, a przypominam o najważniejszym: "Po prostu dojedź".

 

 

W tym roku zima z kategorii tych bardziej śnieżnych, myślę, że tak można powiedzieć, bo tego śniegu jest dużo. Mieliśmy przecież lód, dużo śniegu, błoto pośniegowe. Wszystko ogranicza nam przyczepność -

- mówi nam właściciel szkoły jazdy Dariusz Stachlewski.

Nasz ekspert niezmiennie przypomina o najważniejszym czyli o dostosowaniu prędkości jazdy do panujących warunków. To znany slogan, ale jak te warunki prawidłowo ocenić?

Przepisy ruchu drogowego mówią nam jednoznacznie, że musimy dostosować prędkość do warunków, w jakich ta jazda się odbywa. Czyli wiadomo, jeżeli mamy w obszarze zabudowanym dopuszczalną prędkość 50 km na godzinę, to nie jest powiedziane, że ona będzie bezpieczna. Tylko, że to jest dopuszczalna prędkość, której nie powinniśmy przekraczać. I jeżeli są jakieś złe warunki atmosferyczne czy stan nawierzchni drogi, po której jedziemy, jest coraz bardziej śliski, czy są takie zjawiska atmosferyczne, tak jak mamy ten marzący deszcz, szklankę na drodze, czy błoto pośniegowe, czy ubity śnieg, to też zupełnie inna jazda jest i musimy w tym momencie dostosować naszą prędkość do warunków. 

 

 

No i oprócz tego pamiętać o tym, że ta droga hamowania w tych warunkach śliskich będzie zdecydowanie nawet dwukrotnie większa. Czyli tak mamy standardowo, mówimy, że te 3 sekundy powinniśmy jechać za pojazdem poprzedzającym nas. Czyli mamy wtedy czas na opóźnienie naszej reakcji, zagapienie się i tak dalej, ale to w warunkach, kiedy jest sucho. Czyli 3 sekundy, okej. On minął jakieś tam drzewo czy coś takiego. Ja dojeżdżam do tego punktu za 3 sekundy od niego. Natomiast w warunkach zimowych 5-6 sekund. Taki odstęp trzeba zachować, żeby właśnie jeszcze dołożyć tą drogę hamowania w warunkach, kiedy jest ślisko -

- tłumaczy nasz rozmówca.

W zimie jako kierowcy powinniśmy pamiętać w pierwszej kolejności o tym, żeby po prostu zwolnić. Kolejnym ważnym aspektem jest zachowanie nawet dwukrotnie większego odstępu od pojazdu poprzedzającego.

Kierowcy powinni także uzbroić się w cierpliwość i pod żadnym pozorem nie wykonywać gwałtownych ruchów kierownicą oraz gwałtownych przyśpieszeń czy hamowań. To wszystko może spowodować wpadnięcie w poślizg, a w rezultacie do utraty kontroli nad pojazdem.

Kluczowe przed wejściem do auta wydaje się także wcześniejsze sprawdzenie warunków drogowych. Warto zwrócić uwagę na alerty. Skąd wiemy, że jest ślisko? Odpowiada Dariusz Stachlewski - 

- Przeważnie dlatego, że mamy temperatury ujemne. Jeżeli na przykład w nocy spadł deszcz albo były roztopy, były temperatury plusowe i w nocy przyszedł mróz nagle, to wszystko zmroziło. Już sami idąc do samochodu możemy sprawdzić na obuwiu, czy jest ślisko, czy nie, a nie dopiero po wejściu do samochodu rozpędzę go i zobaczę, czy mi się auto wpadnie w poślizg, czy nie. Tylko jakie będą efekty tego i konsekwencje. 

Mówiąc o miejscach, w których jest ślisko warto pamiętać także o newralgicznych obiektach, gdzie może tworzyć się tzw. "czarny lód". Co to za zjawisko i gdzie występuje?

Są wiadukty, mosty, czy gęsto zacienione drogi. Tam słońce nie operuje w ciągu dnia. Uważajmy tam na czarny lód.  Wygląda na pierwszy rzut oka jak normalna droga, jak czarny asfalt. Wciskamy hamulec i nagle wpadamy w poślizg. Jeżeli mamy temperatury ujemne, to powinniśmy zwracać na to szczególnie uwagę. Hamujemy zdecydowanie wcześniej. Lepiej zahamować metr wcześniej niż za późno -

- dodaje nasz ekspert.

Zimą powinniśmy także umiejętnie i płynnie hamować, ale dotyczy to także ruszania z miejsca. Warto spokojnie operować pedałem gazu, żeby pojazd ruszył, a koła nie zabuksowały.

Spokojnie wciskamy sprzęgło, później delikatnie dodajemy gazu. Tylko że delikatnie, a nie jak w rajdach -

- podsumowuje Dariusz Stachlewski.

Artykuł na podstawie audycji "Jedź z Głową" emitowanej na antenie Radia Sochaczew. Rozmowy posłuchacie także wchodząc w link poniżej:

TUTAJ

(Oskar Tomczyk)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tusochaczew.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%