Zamknij
REKLAMA

Muzeum Ziemi Sochaczewskiej bogatsze o unikalne zabytki

13.44, 15.11.2022 K.Ż Aktualizacja: 13.41, 16.11.2022
foto MZSiPB
REKLAMA

Muzeum Ziemi Sochaczewskiej wzbogaciło się o nowe unikatowe eksponaty. Są to pamiątki po poruczniku Ignacym Święcickim, pilocie z 318 Dywizjonu Myśliwsko-Rozpoznawczego, który operował nad Morzem Śródziemnym, przede wszystkim podczas kampanii we Włoszech w 1944 roku. Przekazania dokonał syn porucznika – Piotr, obecna była również wdowa po zmarłym w 2008 r. Święcickim. Dzięki tym materiałom możliwe jest odtworzenie szlaku bojowego, jaki przebył Ignacy Święcicki, pilot 318 Dywizjonu Myśliwsko-Rozpoznawczego "Gdańskiego", w ramach którego dokonał licznych lotów rozpoznawczych, m.in. podczas walk we Włoszech.

[FOTORELACJA]12079[/FOTORELACJA]

Muzeum Ziemi Sochaczewskiej bogatsze o unikalne zabytki. W dość zaskakujący sposób placówka stała się posiadaczem pamiątek po poruczniku Święcickim. Kim był bohater, wyjaśnia dyrektor muzeum Michał Górny.

- Raz na kilka lat trafiają do nas zabytki o skali ogólnokrajowej. W tym przypadku mówimy o komplecie mundurowym porucznika Ignacego Święcićkiego, który był pilotem z 318 Dywizjonu Myśliwsko-Rozpoznawczego, który operował nad Morzem Śródziemnym, przede wszystkim podczas kampanii we Włoszech w 1944 roku. Urodzony 28.07.1911 w Zakałużu na ziemi mińskiej, Ignacy Święcicki ukończył 23 stycznia 1939 roku Wydział Mechaniczny Politechniki Warszawskiej ze stopniem inżyniera mechanika. Podczas walk we wrześniu 1939 roku został powołany do lotnictwa do obsługi naziemnej, a następnie internowany w Rumunii. Przedostawszy się do Francji przez Bliski Wschód, po kapitulacji Republiki znalazł się w Wielkiej Brytanii, skąd skierowany go w 1942 do Kanady na kurs pilota. Po ukończeniu kursu znalazł się nad Morzem Śródziemnym, gdzie w ramach 318 Dywizjonu odbywał loty nad Włochami. W Polskich Siłach Powietrznych służył do listopada 1946 roku, a następnie przeszedł na dwa lata do Polski ego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia. Przekazany do muzeum brytyjski mundur z insygniami Royal Air Force pochodzi właśnie z tego okresu. Ignacy Święcicki był kolegą szkolnym Czesława Miłosza, W trakcie pracy poety w dyplomacji rządu Polskiego w USA, za jego pośrednictwem poznał Józefa Giebułtowicza, sekretarza w ambasadzie RP w Waszyngtonie, oraz jego siostrę Annę, z którą później się ożenił

- wyjaśnił dyrektor Michał Górny.

Mundur i dokumenty przekazali do muzeum wdowa i syn porucznika. Zabytki można już oglądać. Jak podkreślił dyrektor muzeum, przekazanie odbyło się dość niespodziewanie. A wszystko, dzięki temu, że krewni Ignacego Święcickiego odwiedzili sochaczewską placówkę i zachwycili się wystawą. Warto dodać, że choć sam porucznik nie był związany z Sochaczewem, to już jego żona tak. Po wybuchu Powstania Warszawskiego wraz z matką trafiła do Chodakowa, gdzie czasowo przebywały. Obecnie synowie porucznika mieszkają w Pensylwanii, w Stanach Zjednoczonych. Nowe eksponaty już można oglądać.

- Na takiej małej wystawie czasowej w muzealnym holu można zobaczyć mundur oraz dokumenty, a także ordery, odznaczenia i polskie naszywki.  Prawdopodobnie na początku przyszłego roku mundur wraz z dokumentami trafi na wystawę dotyczącą polskich sił zbrojnych na wschodzie i zachodzie. Nowy eksponat na pewno uświetni tę wystawę stałą - 

- wyjaśnia dyrektor Michał Górny.
Przekazane dokumenty, oraz zarejestrowana rozmowa z członkami rodziny, posłużą do opracowania i publikacji niezwykłej historii rodziny Święcickich.

(K.Ż)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
REKLAMA
REKLAMA
0%