Zamknij
REKLAMA

Tradycyjne Boże Narodzenie na Mazowszu. Podziel się szczodrakami

14:53, 17.12.2018 | Urząd Marszałkowski
REKLAMA
Skomentuj

Wielkie porządki, przystrajanie choinki, śpiewanie kolęd, unoszący się w całym domu zapach pierników i makowców – to znak, że nadchodzą święta Bożego Narodzenia. Są to jedne z najbardziej barwnych, ciekawych i rodzinnych świąt. Wiąże się z nimi szereg przesądów i tradycji, które na Mazowszu wciąż przekazywane są z pokolenia na pokolenie.

 

Jaka Wigilia, taki cały rok

Dawniej wierzono, że wszystko to, co wydarzy się w Wigilię ma duży wpływ na przyszłość, dlatego każdą czynność wykonywano bardzo starannie i z należytą uwagą. Starsi pilnowali dzieci, aby nie leniuchowały i dobrze wykonywały swoje obowiązki. Jak podkreśla Maria Samsel, dyrektor Muzeum Kultury Kurpiowskiej w Ostrołęce – Rodzice często napominali dzieci, żeby rano wstawały, były grzeczne przez cały dzień, nie narażały się na karę, ponieważ tak miało być przez cały rok.

Owsem na szczęście

Dr Justyna Górska-Streicher, etnografka z Muzeum Wsi Radomskiej tłumaczy, że charakterystycznym dla Ziemi Radomskiej zwyczajem było obrzucanie owsem. – Wierzono, że poświęcony owies posłuży do przyszłorocznych zasiewów i da obfite plony. W XIX w. obrzęd przyjął charakter zabawy i służył nawiązywaniu, szczególnie przez młodych, kontaktów towarzyskich. Kawalerowie obrzucali owsem panny – im więcej miały one ziaren w warkoczu, tym większa szansa na zamążpójście w nadchodzącym roku.

Podłaźniczki, światy, byśki i ligawki

Nieodłącznym elementem naszej tradycji jest przystrajanie świątecznego drzewka. Nie zawsze jednak wyglądało ono tak jak współcześnie. Starsza siostra choinki, czyli podłaźniczka to zielone gałązki jodły, świerka czy sosny ozdabiane wstążkami, bibułą, a także światami. Czym są światy? To kuliste, przestrzenne ozdoby z różnokolorowych opłatków, typowe właśnie dla Mazowsza. Ozdabiano nimi nie tylko podłaźniczkę, ale również wieszano je pod sufitem. Z kolei święta na Kurpiach nie mogły obyć się bez dźwięku ligawki – instrumentu pasterskiego, zaś w domu nie mogło zabraknąć pieczywa obrzędowego – byśków, chlebowych figurek symbolizujących zwierzęta gospodarskie i leśne. Zarówno światy, jak i byśki miały zapewnić gospodarzom pomyślność w nadchodzącym roku.

Kolacja wigilijna pełna smaków

Dzisiaj na wieczerzy wigilijnej pojawiają się różnorodne potrawy, często odbiegające od tradycyjnych.

– Przyjmuje się, że wigilijnych dań powinno być dwanaście. Tak jak dziś, jadano ryby, chociaż pojawiały się one na stołach ziemiańskich często wtedy, gdy w okolicy była rzeka bądź stawy. O to, aby nie zabrakło ich na świątecznym stole, dbali pracownicy majątków ziemiańskich, którzy rankiem wybierali się na połów. Wszystkie dania miały charakter postny i każdego z nich należało skosztować, aby zapewnić sobie powodzenie w przyszłym roku – podkreśla Anna Leśniczuk, historyk, asystent muzealny z Muzeum Ziemiaństwa w Dąbrowie.

– W północnej części Mazowsza na stołach królowały kluski z makiem, czerwony barszcz z uszkami, pierogi z grzybami, groch z kapustą czy śledzie podawane zwykle z kartoflami – wylicza Magdalena Lica-Kaczan, etnolog z Muzeum Mazowieckiego w Płocku. Radomianie zaś opowiadają o pamule, czyli wigilijnej zupie opartej na suszu owocowym, bardzo gęstej, esencjonalnej, zaprawianej mlekiem.

Podziel się opłatkiem, szczodrakami i dobrym słowem

Boże Narodzenie to czas dzielenia się, obdarowywania dobrym słowem i życzliwością. Bardzo mocno wierzono, że słowa wypowiadane w Wigilię mają dużą moc. Dr Justyna Górska-Streicher zaznacza, że – Dawano wiarę staremu przysłowiu „nie wywołuj wilka z lasu”, dlatego każde zdanie wymawiano z należytą ostrożnością. Nawet w myślach nie warto było nielubianemu sąsiadowi życzyć złego. Składano sobie zatem życzenia zdrowia, obfitych plonów, bogactwa w gospodarstwie i wszelkiej pomyślności. Na Mazowszu przez wiele lat kultywowano także zwyczaj dzielenia się szczodrakami – małymi ciasteczkami, którymi częstowano wszystkich przybyłych do domu gości.

Nasi przodkowie nie zapominali jednak o prawdziwym, religijnym wymiarze świąt Bożego Narodzenia. Wigilijną wieczerzę, podobnie jak obecnie, zawsze poprzedzała wspólna modlitwa lub czytanie Pisma Świętego.

 

Poczuj świąteczną atmosferę

Na mikołajkowe lekcje pt. „Napisz list do św. Mikołaja” zaprasza Stacja Muzeum. W programie, oprócz zwiedzania sal wystawowych i skansenu lokomotyw, pisanie listów do św. Mikołaja oraz pomoc elfom w ich segregowaniu. Na koniec niespodzianka – spotkanie ze św. Mikołajem, który wręczy każdemu dziecku paczkę z prezentami. Lekcje odbywać się będą w grudniu i styczniu.

www.stacjamuzeum.pl

Jakie dawniej wyglądały święta na Mazowszu? Można się o tym przekonać w Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu. Wystawa „Boże Narodzenie sprzed 100 lat” ukazuje zwyczaje i obrzędy związane z tym okresem na przełomie XIX i XX w. By jak najlepiej oddać atmosferę i duchowy aspekt świąt, w każdej z zagród przygotowano ekspozycję poświęconą innym zwyczajom – od Adwentu, przez czas przedświąteczny, Wigilię i Boże Narodzenie, aż po karnawał i święto Matki Boskiej Gromnicznej. Ekspozycję można zwiedzać do końca lutego 2019 r.

www.mwmskansen.pl

Do końca stycznia 2019 r. w Europejskim Centrum Artystycznym im. Fryderyka Chopina w Sannikach można oglądać wystawę malarstwa Agnieszki Kopczyńskiej pt. „Lekkość płatków śniegu, ciężkość świątecznego stołu". 

www.ecasanniki.pl

 

foto Dariusz Krześniak

(Urząd Marszałkowski)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© tusochaczew.pl | Prawa zastrzeżone