W piątek, 24 kwietnia, w kramnicach miejskich odbyło się spotkanie autorskie z Dariuszem Szpakowskim, legendarnym komentatorem sportowy. Okazją do porozmawiania była autobiografia pt. "Wita Państwa Dariusz Szpakowski". Organizatorem wydarzenia był Jarosław Mateusiak, prezes stowarzyszenia Wspieramy Sportowe Cele, a honorowy patronat nad wydarzeniem objął Daniel Janiak, burmistrz miasta Sochaczew. Patronat medialny objęło Radio Sochaczew i portal tusochaczew.pl.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"17067"}
W piątkowe popołudnie, 24 kwietnia, do kramnic miejskich przybyli fani Dariusza Szpakowskiego, legendarnego komentatora Telewizji Polskiej, który od 50 lat komentuje najważniejsze wydarzenia sportowe, głównie piłkarskie. Okazją do spotkania z ikoną polskiego mikrofonu była wydana w 2025 roku autobiografia zatytułowana „Wita Państwa Dariusz Szpakowski”. Spotkanie poprowadził Tomasz Marciniak z Radia Sochaczew.
- Rozpoczynając swoją przygodę z mikrofonem, nie spodziewałem się, że potrwa tak długo. 12 Mundiali, 11 Mistrzostw Europy i 18 Igrzysk Olimpijskich. Sam nie wiem, kiedy to zleciało -
- rozpoczął Dariusz Szpakowski.
Patio kramnic wypełniło się do ostatniego miejsca. To świadczy o tym, jaką sympatią darzony jest właściciel jednego z najbardziej rozpoznawalnych głosów w Polsce, który sprawia, że nawet osoby, który na co dzień nie interesują się sportem przybiegają przed telewizory, bo wiedzą, że dzieje się coś ważnego.
Dariusz Szpakowski swoją przygodę z mikrofonem rozpoczął w 1976 roku, aby po 7 latach przenieść się do Telewizji Polskiej, gdzie zastąpił nieodżałowanego Jana Ciszewskiego. Do dziś komentuje najważniejsze mecze piłkarskie, choć z Mundialami pożegnał się w Katarze.
- Takiego finału, jaki miałem przyjemność komentować w Katarze, już nie doczekam. Tam pożegnałem się definitywnie z widzami. 12 Mundiali wystarczy, do Kanady, USA i Meksyku nie jadę -
- dodał w trakcie spotkania.
W autobiografii komentator opisuje po kolei swoje przygody. Były wzloty i upadki, jak 17 lipca 2002 roku.
- Byłem po Mundialu w Korei i Japonii. Akurat odpoczywałem w Juracie, kiedy zadzwonił mój przyjaciel, który kazał mi kupić gazetę. Z niej dowiedziałem się, że jestem zawieszony. Rok i 7 miesięcy byłem bez pracy, ale więcej o tym przeczytacie w książce -
- zachęcał zebranych.
Dariusz Szpakowski komentował nie tylko piłkę nożną, ale i hokej, kolarstwo, czy wioślarstwo. To właśnie w tej dyscyplinie skomentował swój złoty medal.
- Pamiętam jak dziś. Igrzyska Olimpijskie w Pekinie i ta nasza czwórka Terminatorów, jak ich wtedy nazwałem. Płynąłem razem z nimi, a na końcu płakałem tak jak oni -
- od razu ożywia się na te wspomnienia.
Dariusz Szpakowski zawitał do Sochaczewa na zaproszenie Jarosława Matusiaka, prezesa stowarzyszenia Wspieramy Sportowe Cele.
- Nie tylko wspieramy sportowe cele, ale i marzenia. Bardzo się cieszę, ze możemy gościć w naszym mieście taką legendę dziennikarstwa sportowego -
- zaznaczył Jarosław Mateusiak.
Spotkanie zakończyło się podpisaniem książek, które cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem. Były wspólne zdjęcia i obietnica, że Pan Darek zawita jeszcze do Sochaczewa. Trzymamy za słowo!
foto: Stowarzyszenie Wspieramy Sportowe Cele
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tusochaczew.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz