Zamknij
REKLAMA

Bzura Chodaków wygrywa na inaugurację sezonu. Spadkowicz z IV ligi pokonany

20:16, 18.08.2019 | Redakcja
REKLAMA
Skomentuj

Od wysokiego C rozpoczęli nowy sezon w płockiej lidze okręgowej piłkarze Bzury Chodaków. W pierwszym spotkaniu pokonali spadkowicza z IV ligi Kasztelana Sierpc 3:2.Zanim piłkarze zabrali się do pracy miał miejsce bardzo miły akcent. Marek Ledzion, członek zarządu Płockiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej i przewodniczący wydziału dyscypliny, wręczył na ręce kapitana Bzury Filipa Jeznacha pamiątkowy puchar za uzyskanie awansu do klasy okręgowej. 

Mecz bardzo dobrze rozpoczął się dla Bzury Chodaków. Już w 7 minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. W polu karnym uderzał Mateusz Struzik, a lot piłki przeciął Kamil Wojciechowski, czym zaskoczył bramkarza gości.

Jednak z upływem czasu Kasztelan coraz śmielej zaczął radzić sobie na połowie rywala. W 14 minucie był remis. Kamil Nowicki wykorzystał zagapienie obrony i ładnym strzałem pokonał Michała Siemińskiego. Po dwóch kwadransach gry przyjezdni wyszli na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z lewej strony, Paweł Winnicki zgrał piłkę do Bartosza Wiśniewskiego, a ten ładnym plasowanym strzałem nie dał szans Siemińskiemu.. Jednak Bzura nie zamierzała się poddawać. W 39 minucie za zagranie ręką w polu karnym bardzo dobrze sędziujący to spotkanie Tadeusz Siemionko pokazał na jedenasty metr. Pewnym wykonawcą rzutu karnego był Kamil Wojciechowski i do szatni obie drużyny schodziły przy wyniku 2:2.

- Udało mi się strzelić dwa gole, ale zwycięstwo nie przyszło łatwo. Kasztelan to spadkowicz z IV ligi i to było widać na boisku. Rywal, czego się spodziewaliśmy pokazał się z dobrej strony, ale najważniejsze, ze to my cieszymy się z trzech punktów - powiedział Kamil Wojciechowski, strzelec dwóch goli dla Bzury Chodaków. 

W drugiej połowie tempo meczu spadło. W 60 minucie Radosław Wikowski zobaczył drugą żółtą , a w konsekwencji czerwoną kartkę i Kasztelan ostatnie pół godziny grał w osłabieniu. Trener Paweł Rzymowski postawił wszystko na jedną kartę wprowadzając ofensywnych zawodników i to się opłaciło. W 81 minucie po rzucie rożnym Filip Jeznach zdobył trzeciego gola, dającego jak się później kazało trzy punkty.

- Jestem bardzo zadowolony z wyniku i przebiegu meczu. Zespół pokazał charakter i walkę. Oby więcej taki meczów moich podopiecznych - powiedział po spotkaniu Paweł Rzymowski, trener Bzury Chodaków.

Bzura Chodaków w pełni zasłużyła na zwycięstwo. Pokazała charakter, wolę walki i determinację do zamierzonego celu. Teraz czeka ją kolejne spotkanie przed własną publicznością. 25 sierpnia do Chodakowa przejedzie zespół Błękitnych Gąbin.

Bzura Chodaków - Kasztelan Sierpc 3:2 (2:2)

Bramki: Kamil Wojciechowski ('7, '39-k), Filip Jezanch ('81)

Bzura: Siemiński, Kawczyński, Jeznach, Mateusz Struzik ('57 Krasoń), Wojciechowski ('85 Piórkowski), Tomczyk ('70 Michał Struzik), Zając, Brdeja ('80 Wierzbicki), Kacprzak, Kowalski ('64 Stencel)

foto: Krzysztof "MUDIN"Lewandowski 

 

(Redakcja)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (4)

wk88wk88

0 0

a to 10 zawodnikow bzury grało? czerwona kartka jakas była? 08:39, 19.08.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

JaJa

0 0

W 60 minucie Radosław Wikowski zobaczył drugą żółtą , a w konsekwencji czerwoną kartkę i Kasztelan ostatnie pół godziny grał w osłabieniu.

nie dziękuj 12:24, 19.08.2019


byłem, widziałembyłem, widziałem

0 0

nie, czerwonej dla Bzury nie było, brak w składzie Bzury Adama Zająca. ;) 16:47, 19.08.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

wk88wk88

0 0

a Stypuła? grał? bo mi sie wydaje ze widziałem go ;) 08:18, 23.08.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© tusochaczew.pl | Prawa zastrzeżone