Jak bumerang każdego roku wraca temat sprzedawców truskawek, a na dalszym etapie sezonu także czereśni i wiśni, na parkingu w rogu Pokoju i Żeromskiego. Jednych zajmowanie miejsc postojowych mocno denerwuje, a inni – pozbawieni tych uczuć – chętnie robią tu zakupy. Jak jest z Wami? Zachęcamy do udziału w naszej sondzie.
To w zasadzie tradycja. Przez lata utarło się, że wraz z nadejściem owocowo – warzywnego sezonu na parkingu przed marketem u zbiegu ulic Żeromskiego i Pokoju ustawiają się sprzedawcy najpierw truskawek, następnie czereśni i wiśni. Sprzedają to, co wyhodowali wprost ze swoich samochodów.
W tradycję tę wpisana jest inna: mianowicie zajmowanie miejsc postojowych przez sprzedających, tudzież fakt, że nikomu za to niczego nie płacą, mocno denerwuje część sochaczewian, którzy usilnie domagają się kontroli policji. No i sypią się mandaty.
Najwyraźniej tradycja numer dwa nie przeszkadza tradycji numer jeden, skoro obie trwają współistniejąco od lat, a dzieje tak za sprawą tego, że chętnych do kupowania owoców w tym miejscu nie brakuje, mało tego, bardzo im z tym wygodnie i nic ich tu nie denerwuje.
Ciekawi jesteśmy, jakie jest Wasze zdanie – zachęcamy do udziału w naszej sondzie.
::questionnaire{"type":"single","item":"200"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tusochaczew.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz