Z inicjatywy burmistrza Daniela Janiaka odbyło się spotkanie w sprawie linii 42. Jakiś czas temu pojawiły się informacje, według których jej dalsza działalność miała być zagrożona. Dziś już wiemy, że linia będzie utrzymana.
Samorządowcy skorzystali z zaproszenia burmistrza Daniela Janiaka, by porozmawiać o przyszłości linii 42 (Błonie - Białuty - Leszno - Kampinos - Łazy - Strzyżew - Żelazowa Wola – Sochaczew), obsługiwanej przez PKS Tarnobrzeg. Do Sochaczewa w tym celu przybyli: burmistrz Błonia Zenon Reszka, wójt gminy Kampinos Piotr Grzelak i wójt gminy Leszno Grzegorz Banaszkiewicz. Wśród zebranych obecni byli również dyrektor ZKM Beata Furman, przedstawiciele starostwa powiatu warszawskiego zachodniego, Grodziskich Przewozów Autobusowych (GPA) oraz pracownicy referatu inżynierii Urzędu Miejskiego w Sochaczewie.
Do tematu na antenie Radia Sochaczew odniósł się zastępca burmistrza Stanisław Wachowski.
- Decyzja burmistrza Janiaka była od razu taka, żeby tę linię utrzymać, ale z poszanowaniem wymogów formalnych, których nie przestrzegał operator działający na tej linii –
- mówił zastępca burmistrza.
Temat rozszerzyła dyrektor ZKM Beata Furman.
- Przewoźnik dostaje możliwość zatrzymywania się na określonych, uchwałą rady miasta, przystankach, oczywiście pod pewnymi warunkami, które są w tym porozumieniu zawarte. Niestety w ciągu roku mieliśmy różne naruszenia. W związku z tym wystosowaliśmy pismo o sprostowanie tych naruszeń, ponieważ przewoźnik PKS Tarnobrzeg obsługujący linię 42 wystąpił z nowym wnioskiem o uzgodnienie. Troszkę to trwało, ale dzięki temu spotkaniu i dzięki panu burmistrzowi w poniedziałek 2 lutego ta sprawa się rozstrzygnęła –
- wyjaśnia dyrektor ZKM.
Jak mówi Beata Furman, przewoźnik w myśl spotkania wystosował pismo, w którym zobowiązał się do przestrzegania ustaleń.
- Przewoźnik oświadczył, że nie będzie parkował na przystankach komunikacji miejskiej. Dodatkowo będzie nas każdorazowo zawiadamiał o zmianie rozkładów jazdy, nie będzie sprzątał swoich pojazdów na przystankach ani zmieniał kursów linii tych autobusów. Nie będzie też przejeżdżał przez wąskie drogi miejskie, jak chociażby tą przy rynku, bo to nie są ulice przeznaczone dla tego autobusu. Z naszej strony mogę powiedzieć, że linia nie była zagrożona. Wystarczyło, że przewoźnik zobowiąże się przestrzegać ustaleń –
- mówi dyrektor Beata Furman.
Do tematu w mediach społecznościowych odniósł się także wójt gminy Kampinos Piotr Grzelak.
- Podczas rozmów ustaliliśmy także jasne zasady współpracy pomiędzy samorządami oraz sposób uzgadniania ewentualnych zmian w trasach i rozkładach jazdy. To ważny krok w kierunku zapewnienia mieszkańcom stabilnego i przewidywalnego transportu publicznego. Gmina Kampinos pozostaje otwarta na dialog i współpracę, bo tylko wspólnymi działaniami możemy skutecznie odpowiadać na potrzeby mieszkańców. Dziękuję wszystkim partnerom za konstruktywne rozmowy -
- informuje wójt Grzelak.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tusochaczew.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz