- Nie ma tygodnia, żeby nie zdarzył się jakiś incydent – mówi zastępca wójta gminy Teresin Paweł Wróblewski o tunelu w Teresinie, którego oznakowanie, przez niesubordynację kierowców, notorycznie ulega uszkodzeniu.
Tunel, jaki znajduje się na terenie gminy Teresin ma swoje ograniczenia. Jest on dopuszczony do użytku przez samochody wysokości maksymalnie 3 metrów. Pisaliśmy już o apelu, jaki samorząd wystosował do kierowców w tej sprawie. Apel ma swoje podstawy, co na antenie Radia Sochaczew przekazał Paweł Wróblewski, zastępca wójta gminy Teresin.
- Są specjalne oznakowania przed wjazdem, zarówno z jednej, jak i z drugiej strony - tak zwane bramownice z wiszącymi blachami ostrzegawczymi. Pojazd, który ma więcej niż 3 metry po prostu zaczepi o te blachy. Może dojść do uszkodzenia szyby, plandeki czy kabiny. Nie ma tygodnia, żeby nie zdarzył się jakiś incydent, który polega na tym, że pojazd wyższy niż 3-metrowy wjedzie pod tunel, uderzy w bramownicę i zerwie blachę. Często zostawia to i przejeżdża dalej. To generuje duże koszty i duże zagrożenie –
- mówi Paweł Wróblewski.
Nasz rozmówca apeluje, by stosować się do znaków drogowych.
- Mamy drogi równoległe, objazdowe, z których mogą korzystać kierowcy większych pojazdów i wcale nie muszą nadrabiać jakiejś dużej liczby kilometrów, więc zachęcam kierowców, żeby szanować te ograniczenia –
- dodaje zastępca wójta.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz