Wójt gminy Sochaczew Dariusz Krupa podczas ostatniej sesji odczytał specjalne oświadczenie, w którym zachęcał radnych do współpracy. Oświadczenie pojawiło się w nawiązaniu do nieprzyjęcia przez radę budżetu na 2026 rok.
Gmina Sochaczew jako jedyna w powiecie nie przyjęła budżetu na 2026 rok. 7 stycznia odbędzie się posiedzenie komisji, podczas którego samorządowcy będą starali się wypracować kompromis. Wójt Dariusz Krupa wyraził wolę współpracy. Na ostatniej sesji odczytał specjalne oświadczenie.
Poniżej oświadczenie wójta Dariusza Krupy w całości.
„Szanowni Radni, Sołtysi, Mieszkańcy
zabieram dziś głos z poczuciem ciężaru, którego nie da się już dłużej przemilczeć. Bo to, co dzieje się w tej sali, przestaje być tylko sporem, a zaczyna realnie wpływać na życie naszej gminy.Mówię to z pełną szczerością: jest mi zwyczajnie przykro, że w miejscu, które powinno być przestrzenią rozmowy i współpracy, tak często spotykam się z murem milczenia, z niechęcią do dialogu i z decyzjami podejmowanymi nie „dla”, ale „przeciw”.
Każdy z nas składał przysięgę, każdy z nas obiecywał mieszkańcom rzetelną pracę i działanie dla dobra wspólnego. Nikt z nas nie obiecywał konfliktu. Nikt nie obiecywał blokowania spraw ważnych dla gminy tylko dlatego, że stoją po drugiej stronie stołu.
Nie oczekuję zgody we wszystkim. Nie oczekuję pochwał. Oczekuję jednego: uczciwej współpracy i rozmowy. Bo bez niej żadna gmina nie jest w stanie się rozwijać, a największą cenę za nasze spory zapłacą mieszkańcy.
Dziś apeluję do Państwa nie jako do opozycji czy większości, ale jako do ludzi, którym powierzono los tej gminy: zatrzymajmy się na chwilę. Spójrzmy, dokąd zmierzamy. Zastanówmy się, czy naprawdę o taki samorząd nam chodziło.
Drzwi do współpracy z mojej strony nigdy nie były i nie są zamknięte. Jestem gotów rozmawiać nawet wtedy, gdy jest trudno, gdy jest niewygodnie, gdy trzeba przyznać się do różnic. Bo odwaga w samorządzie to nie blokowanie – to szukanie rozwiązań.
Chcę powiedzieć to wyraźnie, z pełnym przekonaniem: nie możemy dalej iść osobno.Bo osobno nie zbudujemy ani drogi, ani przychodni, ani żłobka, ani bezpiecznej przyszłości dla naszych mieszkańców. Razem możemy być radą i wójtem – wspólnotą, która działa.
Drodzy Radni, jeszcze raz – z głębi serca i z pełną odpowiedzialnością za słowo – proszę:
wróćmy do współpracy. Nie dla siebie nawzajem. Dla ludzi, którzy tu żyją. Dla mieszkańców, którzy czekają na decyzje, a nie na kolejną odsłonę konfliktu. Dla naszej gminy, która zasługuje na spokój i rozwój. Usiądźmy do stołu, nawet jeśli każde z nas przychodzi z innymi poglądami. Bo to nie poglądy nas definiują. Definiują nas decyzje i ich skutki.
Nie jestem w stanie działać, jeśli zamiast rozmowy dostaję mur. Bo mury niczego nie budują – tylko dzielą.
Jeżeli mamy się z czegoś rozliczyć na końcu tej kadencji, to nie z tego, kto komu udowodnił rację – ale z tego, czy potrafiliśmy być razem wtedy, gdy gmina tego potrzebowała.
Dziękuję.”
Do oświadczenia odnieśli się radni: Paweł Krasucki, który nazwał wypowiedź wójta „protest songiem” oraz Gabriel Kubiak. Radni wyrazili opinię, że proponowany budżet jest nierozwojowy, a komunikacja z wójtem uległa pogorszeniu w stosunku do ubiegłego roku. Radny Gabriel Krakowiak zaprosił wójta do współpracy. Z kolei wójt wyraził nadzieję, że mimo różnic, podczas posiedzenia komisji uda się dopracować budżet.
Przypomnijmy, że za przyjęciem budżetu głosowało 6 radnych, przeciw - 8.