Zamknij

Kiedy żydzi stanowili połowę sochaczewian. Nowy projekt i prośba

13:18, 02.04.2025 Aktualizacja: 11:11, 03.04.2025
Skomentuj

- Chcemy zajrzeć do Sochaczewa w pierwszej połowie XX wieku, powiedzmy, do lat 40-tych, kiedy żydzi mieszkali obok chrześcijan, razem tworząc historię, kulturę, codzienność naszego miasta – mówi Justyna Grajek, sochaczewska polonistka, społecznika i aktywistka z Sieci Forum Dialogów. To z jej inicjatywy w Sochaczewie właśnie narodził się projekt pod hasłem „Żyliśmy razem. Pamięć o dawnych sąsiadach”. Przystąpili też do niego Radosław Jarosiński, dyrektor Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą, oraz Łukasz Popowski, prezes Stowarzyszenia Nasz Zamek. Mieszkańcy proszeni są o współpracę.

Z inicjatywy Justyny Grajek, sochaczewskiej polonistki, społeczniczki i aktywistki z Sieci Forum Dialogów, w naszym mieście ruszył właśnie nowy projekt pod hasłem „Żyliśmy razem. Pamięć o dawnych sąsiadach”.

- Chcemy zajrzeć do Sochaczewa w pierwszej połowie XX wieku, powiedzmy, do lat 40-tych, kiedy żydzi mieszkali obok chrześcijan, razem tworząc historię, kulturę, codzienność naszego miasta. Chcemy wydobyć na światło dzienne ten fragment przeszłości polsko – żydowskiej. Muszę tu podkreślić, że Sieć Forum Dialogu, dzięki której pozyskaliśmy grant na ten projekt, stawia sobie za cel polepszenie kontaktów między Polakami i Żydami, nakłonienie do pokojowego dialogu właśnie na temat wspólnej przeszłości. Nasz projekt będzie polegał na zbadaniu tej przeszłości w archiwach, źródłach już istniejących, a dotychczas nie zbadanych –

- mówi Justyna Grajek.

Mówimy o czasie, kiedy społeczność żydowska była naprawdę liczna, na początku XX wieku stanowiła ponad połowię mieszkańców Sochaczewa (oczywiście liczba ta była zmienna, tuż przed 1939 rokiem na 10 tysięcy mieszkańców Sochaczewa 3 tysiące stanowili żydzi). Jak wiemy, społeczność ta przepadła na skutek działań hitlerowskich Niemiec i II wojny światowej.

Zwieńczeniem projektu ma być spotkanie, podczas którego zaprezentowana zostanie broszura zawierająca zebrane i opracowane materiały.

- Mamy też w planach przeprowadzenie warsztatów dla młodzieży szkolnej na temat kultury żydowskiej, spacer po żydowskim Sochaczewie, czyli po tych miejscach, które dla ówczesnych sochaczewskich żydów były ważne, a także wydanie folderu, który będzie dostępny za darmo dla mieszkańców miasta –

- dodaje Justyna Grajek.

Do projektu dołączyli też Radosław Jarosiński, dyrektor Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą, oraz Łukasz Popowski, prezes Stowarzyszenia Nasz Zamek.

- Muzeum wydaje się naturalną placówką do wspierania takich inicjatyw, także z wielką radością przyjąłem i ten projekt, i propozycję udziału w nim. Na pewno muzeum obejmie opieką merytoryczną te działania, które będą się wiązały z wydaniem publikacji. Też planujemy gościć uczestników spotkań.

Stowarzyszenie Nasz Zamek podejmuje temat sochaczewskich żydów nie pierwszy raz.

- W 2012 roku wspieraliśmy merytorycznie Stowarzyszenie nad Bzurą w projekcie wydania antologii „Pinkasa Sochaczew”, czyli Księgi Pamięci Sochaczewa, już wtedy wykonywaliśmy wspólnie badania historyczne, zgłębialiśmy archiwa na ten temat. W podobny sposób zamierzamy ten projekt, bo uważamy, że warto, warto przypominać, jak ważną częścią sochaczewskiej społeczności byli żydzi –

- mówi prezes Stowarzyszenia Nasz Zamek Łukasz Popowski.

Jak zapewnia Justyna Grajek, część materiałów już udało się zgromadzić, inne wciąż są poszukiwane, stąd też prośba do mieszkańców.

- Nas nie interesuje wielka historia, lecz codzienność, życie zwykłych mieszkańców Sochaczewa w tamtych czasach. Czyli na przykład kwestie dotyczące rzemieślników czy kultury. Stąd wielka prośba do mieszkańców. Jeśli macie państwo w domach zachowane dokumenty dotyczące społeczności żydowskiej żyjącej w naszym mieście, zdjęcia, zapisane wspomnienia tych osób, to bardzo byśmy prosili o podzielenie się z nami tymi dokumentami, informacjami. Jeśli chcecie państwo dostarczyć je osobiście, to bardzo prosimy o przyniesienie ich do Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą. Natomiast, jeśli chcielibyście przesłać skany, to wkrótce podamy specjalny adres mailowy, na który będziecie państwo mogli je przesyłać.

W Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą znajduje się obecnie niewielki zbiór judaików, fragmentaryczne rzeczy, resztki dokumentów czy gazet dotyczących sochaczewskiej społeczności żydowskiej w tamtym czasie.

- Prowadziliśmy też kwerendę muzealną związaną z wydawnictwami na temat tej społeczności. Ślady istnienia, egzystowania żydów w Sochaczewie zachowały się w różnego rodzaju archiwach. I kopie tych dokumentów są też już w muzeum. W ten sposób znamy nazwiska, ale też szczegóły na temat tego, czym się ci ludzie zajmowali czy jak mniej więcej wyglądało życie społeczności żydowskiej w Sochaczewie i też jak wyglądała koegzystencja z Polakami. Wbrew temu, co można sądzić, przez zarówno XIX wiek, jak i początek XX wieku Sochaczew był raczej zwolniony z jakichś większych konfliktów na tle religijnym czy antysemickim. W związku z tym myślę, że ten projekt będzie też po prostu przyjemny, gdyż zachowały się liczne świadectwa o całkiem udanej współpracy społeczności żydowskiej i polskiej. Pół na pół było. Musieli jakoś żyć razem –

- podkreśla dyrektor Radosław Jarosiński.

(MF)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz(8)

RacjonalnyRacjonalny

2 0

Wg Spisu Powszechnego z 1931 r., Sochaczew liczył 10822 mieszkańców, w tym 27% Żydów.

19:09, 02.04.2025
Odpowiedzi:0
Odpowiedz

RacjonalnyRacjonalny

2 0

Co ciekawe, w 1804 r. liczba ludności żydowskiej w Sochaczewie wynosiła ok. 70% ówczesnej populacji miasta.

19:11, 02.04.2025
Odpowiedzi:0
Odpowiedz

RacjonalnyRacjonalny

2 0

W latach 1793-94 86% na 1152 ogółu mieszkańców.
W 1800 r. 74,1% ogółu ludności.
W 1808 r. ok. 80,8%.
W 1827 r. 73,9%. W 1828 r. 76%, w 1857 r. 76,3%, w 1858 r. 78%.
1884 r. na 5838 mieszkańców było 4558 Żydów.
W 1897 r. 65,5% (3776 na 5763 mieszkańców).
Wg Spisu Powszechnego z 1921 r. 47,7% na 5070 mieszkańców.

19:32, 02.04.2025
Odpowiedzi:0
Odpowiedz

a tama tam

5 0

Jak żyła moja babcia to często wspominała, że przed II wojną światową w Sochaczewie, każdy szanujący się polski mieszkaniec nigdy nie kupował w żydowskim sklepie. Przyczyna była prosta słaby jakościowo towar i celem ich był maksymalny zysk. Nie szanowali Polaków - tak mówiła babcia. Jak weszli Niemcy i utworzyli getto w Socho w okolicach straży pożarnej, te małe uliczki, to Polacy bardzo im pomagali. Jedni za darmo a drudzy niekoniecznie. Potem ich wywieźli i tak się skończyło. A zaczęła się komuna.

19:57, 02.04.2025
Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Do a tam..Do a tam..

1 1

Każdy szanujący się Polak ...tak ci babcia mowila...to tych szanujących się Polaków nie było zbyt wielu...handelle..kwitło...w parze większych rozmiarowo butach wkładane były buty dziecięce...a liczone było za jedna pare..jeśli się opłaciło to brali te buty ku zadowoleniu i sprzedającego i kupującego.Nie integrowała się Społeczność żydowska z Polakami...nie spożywali posiłków przy jednym stole ale przyjaźnili się...pomagali...mój ojciec opowiadał mi bo był sołtysem w czasie wojny...

20:25, 02.04.2025

RacjonalnyRacjonalny

1 1

Przypominam, że Żydzi byli obywatelami II RP. Co dziesiąty żołnierz Września 1939 był Żydem. Pochodzenie etniczne czy narodowe nie miało tu znaczenia. Konkurencja gospodarcza w miejscowości opartej o biznesy semickie nie dziwi. Niestety również antysemityzm w II RP był rozpowszechniony.

21:11, 02.04.2025
Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Brak słówBrak słów

4 1

Hipokryzja się wylewa, Rosję tępią i hejtują a Izrael promują a to dużo gorsze państwo ludobójcze od Rosji, szkoda że Sochaczew włazi w odbyt ukrainie i Izraelowi a nie było żadnych zbiórek dla Palestyny ani nawet wieców, o pomocy dla Birmy i Tajlandii nie wspominając, nawet dla powodzian nie byli tacy wyrozumiali jak dla ukrów...

23:37, 02.04.2025
Odpowiedzi:1
Odpowiedz

ElaEla

0 1

Chyba mylisz sprawy.
Gdyby Tajowie, Palestyńczycy lub Birmańczycy mieszkali kiedyś w naszym mieście, poszukiwano by wiadomości o nich i ich życiu.
Nie kojarzę także, by w tekście mówiono o zbiórce.
Oni chcą tylko poznać historię miasta i ich mieszkańców. Należy się to każdemu.

09:23, 03.04.2025

0%