Temat pieczy zastępczej w powiecie sochaczewskim nie jest łatwy. Przede wszystkim dlatego, że potrzeby dzieci pod tym względem nie są zaspokajane, rodzin zastępczych zwyczajnie brakuje. Tym bardziej cieszy fakt, że w zeszłym roku udało się u nas doprowadzić aż do siedmiu adopcji. To dużo na tle innych powiatów. - To jest chyba największa satysfakcja w naszej pracy, gdy widzimy, jak te dzieci się pięknie zmieniają – mówi dyrektor PCPR-u Katarzyna Kajak.
Rodziny zastępcze pilnie potrzebne. Aż kilkanaścioro dzieci z naszego powiatu czeka na umieszczenie w takiej pieczy. Jest problem, ale są też sukcesy.
Jak mówi Katarzyna Kajak, w zeszłym roku udało się aż siedem adopcji. To dużo w porównaniu z innymi powiatami. Ten fakt przynosi dużo satysfakcji.
- Mamy kontakt nie bezpośrednio, tylko bardziej przez rodziny zastępcze, z rodzinami adopcyjnymi, które już kilka, często kilkanaście lat temu adoptowały dzieci. I to jest chyba największa satysfakcja w naszej pracy, gdy widzimy, jak te dzieci się pięknie zmieniają, jak miłość, którą otrzymują w rodzinach świadomych i stabilnych, pozwala na ich rozwój i na to, że są po prostu najzwyczajniej w świecie szczęśliwe –
- mówiła podczas ostatniej sesji dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Sochaczewie Katarzyna Kajak.
0 1
niedlugo bedzie tych ludzi wiecej. polityka tuska.