Zamknij

Aneta Krasińska z Sochaczewa: łamie stereotyp książki obyczajowej

14:09, 03.12.2018 | J.L
REKLAMA
Skomentuj

Aneta Krasińska, to nauczycielka, która pochodzi z Sochaczewa, a obecnie mieszka w jego okolicach. Szerszemu gronu osób dała się poznać w 2014 roku za sprawą wydania książki Finezja uczuć, traktującej o trudnych relacjach mężatki z osobą duchowną. Jak podkreśla autorka, pragnie zerwania ze stereotypem, że literatura obyczajowa jest tylko dla kobiet.

 

Napisanie jednej książki, które przyszło trochę przypadkiem, trochę z racji wolnego czasu związanego z problemami zdrowotnymi czy wreszcie za namową męża, było dla autorki na tyle ciekawym doświadczeniem, że postanowiła je kontynuować. Czytelnicy mogą się zapoznać z trzytomowym cyklem małe tęsknoty, a tytuł serii jest nawiązaniem do tego, że, jak mówi autorka, każdy z nas do czegoś tęskni.

Książkowe postaci to Polacy, mamy więc polskie imiona, polskie realia, jest też wątek sochaczewski:

- W czwartym tomie W sieci uczuć, akcja rozgrywa się w naszym mieście. W przyszłym roku wydaję kolejną trylogię. Akcja tym razem będzie się toczyć w pobliskim Żyrardowie. Najważniejszy jest jednak dla mnie bohater i jego historia.

Książki Anety Krasińskiej czytają nie tylko kobiety, co jak sama mówi, bardzo ją cieszy:

- Utarło się, że książka obyczajowa jest przeznaczona dla kobiet i traktuje o błahych sprawach, tymczasem chciałabym zerwać z tymi stereotypami i pisać tak, by radość z czytania miały różne osoby, niezależnie od wieku i płci oraz żeby czytelnikowi zostało coś po lekturze w pamięci.

Wszystko wskazuje na to, że na książki autorki jest zapotrzebowanie także w Sochaczewie, bowiem jak mówi:

- Znajomi dzwonią do mnie, że w jednej z sochaczewskich bibliotek można wypożyczyć książki mojego autorstwa, co bardzo mnie cieszy.

Z autorką będzie można porozmawiać w Jezioranach, na Spotkaniach ze sztuką w połowie kwietnia. To pierwsze spotkanie z mieszkańcami Sochaczewa i okolic:

- Pochodzę z Sochaczewa, a jeszcze nie miałam tutaj spotkania autorskiego, co chciałabym w najbliższym czasie nadrobić. Czytelnicy są z reguły przyjaźnie nastawieni do mojej osoby, przychodzą z garścią różnych pytań, nie zawsze związanych z pisaniem.

Życzymy więc siły do pisania i więcej wolnego czasu, bo jak mówi autorka, pomysłów jej nie brakuje.

(J.L)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© tusochaczew.pl | Prawa zastrzeżone