Zamknij
REKLAMA

Wiślane Spotkania 2018: śladami króla Jagiełły

14:31, 12.07.2018 | J.L
REKLAMA
Skomentuj

5 sierpnia odbędzie się druga odsłona Wiślanych Spotkań. Będą koncerty i warsztaty, a wszystko po to, aby docenić piękno Wisły i poznać niezwykłą historię jej przewężenia w okolicy Secymina i Wychódźca (gmina Leoncin i Czerwińsk nad Wisłą).

 

Organizacją wydarzenia zajmują się dwa ugrupowania, promujące kulturę i odkrywające walory historyczne okolicy, w której działają: Enjoy Leoncin oraz Komitet Społeczny Ziemia Czerwińska. Bez ich starań nie udałoby się zorganizować imprezy na tak dużą skalę. W ubiegłym roku w ramach Wiślanych spotkań z jednego brzegu Wisły na drugi przeprawiło się tysiąc osób. W organizację poprzedniej imprezy włączył się także wójt gminy Czerwińsk, Marcin Gortat. Jego staraniami uporządkowano przyczółek wiślany, dzięki czemu mogła się odbyć inscenizacja walk między rycerzami Zakonu Krzyżackiego, a wojskami Jagiełły.

Wspomniane walki, jak i samo miejsce organizacji imprezy mają swoje uzasadnienie. To zawężenie Wisły, między Wychódźcem, a Nowym Secyminem to miejsce historyczne. W 1410 roku przeprawiały się tu wojska Jagiełły, idące na Grunwald. Potwierdzał to polski kronikarz Jan Długosz – mówi Mariusz Ciećwierz, wiceprzewodniczący Komitetu Społecznego Ziemia Czerwińska.

W tym roku na gości również czeka wiele atrakcji. Będzie średniowieczne obozowisko i warsztaty rękodzieła. Organizatorzy zaproszą z tej okazji wystawców, którzy zaprezentują naturalne wyroby lokalne tj. miody i dżemy, a także rodzimych rzemieślników. Prawdopodobnie na imprezie pojawi się też teatr olenderski, prezentujący scenki kultury olenderskiej, obecnej na tych terenach przed laty. Spuścizną Olendrów są m. in., wpisujące się w mazowiecki krajobraz, wierzby – mówi Katarzyna Klimiuk z Enjoy Leoncin. Wydarzenie będzie okraszone dużą dawką dobrej muzyki.

Skąd właściwie wziął się pomysł na organizację tego wydarzenia? Inspiracją była idea połączenia dwóch brzegów Wisły. Pomysł nie zrodził się znikąd. Nawiązujemy do tego, co było kiedyś. Nasze brzegi (Nowy Secymin i Wychódźc) były kiedyś połączone mostem. Teraz mostu nie ma, ale zostało miejsce po przeprawie. I my chcemy do tej historii mostu nawiązać. Na przykład za pomocą drewnianych łodzi – mówi Ewa Gruszka ze Stowarzyszenia Enjoy Leoncin.

Zapraszamy do udziału w wydarzeniu, 5 sierpnia w Secyminie i Wychódźcu zarówno gości, jak i wystawców.

(J.L)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© tusochaczew.pl | Prawa zastrzeżone