Sport

Zamknij

Starcie gigantów dla Pogoni. Ekipie Orkana niewiele zabrakło

B.S. 22:12, 10.05.2026 Aktualizacja: 07:27, 11.05.2026
Skomentuj Starcie gigantów dla Pogoni. Ekipie Orkana niewiele zabrakło

Ten mecz to najlepsza wizytówka Ekstraligi rugby. W niedzielne popołudnie, 10 maja, kibice tłumnie wypełnili sochaczewską Maracanę i obejrzeli powtórkę minionego finału rozgrywek, niestety z takim samym rozstrzygnięciem. To Awenta Pogoń cieszyła się ze zwycięstwa nad Orlen Orkanem 21:17. Gospodarzom zabrakło niewiele. Ekipa Macieja Brażuka i Tomasza Malesy długo prowadziła, ale oddała pole gry gościom, którzy w końcowych minutach pokazali moc. Wiemy, kto wskoczył na pierwsze miejsce tabeli Grupy Mistrzowskiej.

::photoreport{"type":"check-for-article","item":"17156"}

Świetnie ten mecz zapowiadał się od samego początku. Finaliści poprzedniego sezonu, drużyny ze szczytu tabeli sezonu 2025/2026. Czego chcieć więcej? No i spotkanie nie rozczarowało. Mocna, fizyczna gra na kontakcie, przyspieszenia, emocje buzujące w głowach zawodników i mocne charaktery boiskowych bohaterów. Było co oglądać. Nieśmiało można nawet stwierdzić, że w Sochaczewie oglądaliśmy finalistów tego sezonu.

Pierwsza połowa dla gospodarzy 

Orlen Orkan świetnie przyjął mistrzów Polski i nie dał się zastraszyć i zepchnąć do głębokiej obrony, jak Ogniwo, które srogo przegrało z Pogonią w Siedlcach 43:14. Sochaczewianie rozpoczęli celnym kopem i nieudaną próbą drop gola. Szkoda szansy Kacpra Wróbla, natomiast warto pogratulować odwagi. Ten widowiskowy element, czyli próbę kopa z akcji moglibyśmy oglądać zdecydowanie częściej na ligowych boiskach. Przyłożenie sprawiło, że Orkan schodził do szatni prowadząc 10:3.

Druga połowa także świetnie rozpoczęła się dla Orlen Orkana. Rywale wyłapywali kartki, a zawodnicy Macieja Brażuka i Tomasza Malesy napierali na siłaczy z Siedlec i nadrabiali ambicją. Gdyby mecz potrwał do 60. minuty, to właśnie gospodarze cieszyliby się ze zwycięstwa. Niestety to Pogoń rozegrała szlagier po profesorsku i wkręciła Orkan w ziemię nie wychodząc z połowy rywala przez długie końcowe minuty.

Z jednej strony chciałoby się, by ten mecz ze względu na poziom sportowy, trwał dłużej. Z drugiej strony, wystarczyłoby dla Orkana przyłożyć jeszcze raz lub wykorzystać którąś z szans. Jest nad czym pracować. Wynik, jak i przebieg spotkania pokazują, że Orkan może z Pogonią jeszcze powalczyć. Najlepiej w finale. 

- Dużo pracowaliśmy. Wiedzieliśmy, że to będzie ciężki mecz. Już chyba przyzwyczailiśmy kibiców do tych wielkich widowisk i meczów na styku między Sochaczewem, Siedlcami i Sopotem. Wynik jest taki, że musimy pogratulować przeciwnikom, którzy potrafili ten mecz przeciągnąć na swoją stronę. Jestem dumny z moich zawodników. Dziękujemy naszym przeciwnikom, bo to był dobry dzień polskiego rugby. Za tydzień jedziemy do Gdyni, a później czekają nas 2 ciężkie mecze z Ogniwem w półfinałach. Jak zawsze liczymy też na wsparcie naszych najlepszych kibiców -

- powiedział trener Maciej Brażuk.

- Gra z Orkanem to bardzo dziwne doświadczenie dla mnie. Być tu, po tej drugiej stronie. Grałem z niektórymi kolegami od 6. roku życia i świętowałem w Sochaczewie największe sukcesy. Bardzo chciałem ten mecz wygrać. A co dalej? Mamy jeszcze jeden mecz z Lublinem i półfinały z Arką. Niespodzianki być nie powinno, ale w sporcie wszystko jest możliwe. Mam nadzieję, że zobaczę się z Orkanem w finale i zagramy ponownie - 

- podsumował Michał Gadomski, który dziś świętuje zwycięstwo Pogoni, lecz wcześniej największe sukcesy odnosił właśnie w Sochaczewie, w koszulce Orkana. 

Pozorna ostatnia kolejka. Układ tabeli już znany

Na niespodzianki w kolejnej serii spotkań raczej nie ma co liczyć i układ "final 4" się nie zmieni. Pogoń zachowa pierwsze miejsce, bo jest mocnym faworytem meczu z PGE Edach Budowlanymi Lublin. Orkan wyjedzie na mecz z Arką, ale nawet zwycięstwo nie zmieni położenia ekipy z Gdyni. Ogniwo swój mecz zagra z Juvenią, więc także można zakładać, że drużyna z Sopotu utrzyma 2. miejsce dające prawo gry meczu rewanżowego w półfinale u siebie. To właśnie z Ogniwem zagra Orkan, który zajmuje w tabeli miejsce numer 3.

W Grupie Pucharowej, czyli spadkowej w meczu o pozostanie na najwyższym szczeblu rozgrywek zagrają KS AZS AWF Warszawa i Budmex Rugby Białystok. 

IV kolejka Grupy Mistrzowskiej:

ORLEN Orkan  Sochaczew - Pogoń Awenta Siedlce 17:21 (10:3)

Punkty: Astley 7 (2P, K), O’Neill 5, Veersteg 5

Sponsor tytularny RC Orkan: Orlen S.A.

Sponsor strategiczny: Miasto Sochaczew

Sponsorzy generalni: A&S Connect - Poltrans Sochaczew, Gardenia Sport

Sponsorzy główni: Ferma Drobiu Mateusiak, Aljeka, VFM Real Estate, Helio, Fast Service

Sponsorzy: Galeria Optyczna Śliwińscy, Przychodnia weterynaryjna VETPlanet, Żywiec Zdrój, Drukarnia Chrzczany, King Cross, Typografik

Partner medyczny: Centrum Medyczne Gamma w Warszawie

Główny partner medialny RC Orkan: Radio Sochaczew i Tusochaczew.pl

(B.S.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tusochaczew.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%