To było prawdziwe święto pięknej dyscypliny sportu w najlepszym wydaniu. W sobotę 1 marca w Sochaczewie odbył się Puchar Mazowsza w Karate Tradycyjnym. Do rywalizacji przystąpiło 360 zawodników z całego regionu, którzy walczyli w kategoriach dziecięcych, Junior, Junior Młodszy, a nawet Senior i Senior+. Sensei Łukasz Klimczewski z Karate Klubu Sochaczew nie kryje dumy zarówno z poziomu sportowego, jak i formy swoich zawodników. Kilka pucharów pozostanie w naszym mieście. Areną zmagań i walk była hala sportowa Szkoły Podstawowej nr 4.
[FOTORELACJA]15323[/FOTORELACJA]
To był niesamowity, sportowy weekend w Sochaczewie. W gronie najważniejszych wydarzeń w skali regionu pokazali się nasi karatecy. Karate Klub Sochaczew zorganizował w mieście Puchar Mazowsza w Karate Tradycyjnym. Zawody odbył się a matach nowoczesnego obiektu, hali sportowej przy Szkole Podstawowej nr 4. Poziom sportowy zachwycił uczestników i organizatorów. To będzie dobry rok dla polskiego karate.
- Jest to Puchar Mazowsza w Karate Tradycyjnym, największa i najważniejsza impreza na Mazowszu. Ostatni raz organizowaliśmy ją tu u nas w Sochaczewie 5 lat temu. Jeśli chodzi o kategorie, to w pierwszej połowie dnia byli najmłodsi i grupa przedszkolna. Teraz powolutku przechodzimy przez kategorie dziecięce, Junior Młodszy, Junior, Senior, a nawet Senior +. Nie brakuje naszych zawodników. W stawce 360 zawodników mamy około 130 naszych reprezentantów Karate Klubu Sochaczew. Jestem bardzo zadowolony, że sam poziom tego karate jest bardzo wysoki. No i kilka tych Pucharów Mazowsza zostaje u nas -
- tłumaczy Sensei Łukasz Klimczewski z Karate Klubu Sochaczew, organizator Pucharu Mazowsza w Karate Tradycyjnym.
- Niezmiennie cieszy, że na naszych zawodach, na Pucharze Mazowsza staje do rywalizacji kilkuset zawodników. To jest budujące. Jesteśmy na początku sezonu, a najważniejsze imprezy dopiero przed nami. Dziś mamy tu wielu zawodników, którzy kontakt z reprezentacją także mają. A co przyciąga do karate? Jest w tym coś tajemniczego, jakaś magia. Nie byłoby tego, gdyby nie nauczyciele, instruktorzy. Jest taka tendencja, że wszystko się komercjalizuje, a my chcielibyśmy kontynuować tradycję tych naszych starych mistrzów i to jest element nie do przecenienia. Do tego potrzebni są odpowiedni, zaangażowani instruktorzy. To wszystko przyciąga dzieciaki i rodziców -
- dodaje Jerzy Szcząchor, członek zarządu Polskiego Związku Karate Tradycyjnego.
Atmosfera była świetna. Zawodników dopingowali kibice, a wśród nich także i niezawodni rodzice. To często oni są inicjatorami młodych, sportowych karier, choć nie zawsze.
- Jestem dziś na zawodach. ja już skończyłam, ale kolega jeszcze walczy. Jestem zadowolona. Musiała 3 razy zrobić Choku Zuki do przodu, Age Uke do tyłu i inne techniki, ale chyba wyszło. Karate to jest w ogóle fajny sport, a ja lubię po prostu walczyć i kolega mi podpowiedział -
- mówi Adela z E-Karate, Akademi Sportu i Karate z Warszawy. Dumy nie ukrywał także tata zawodniczki.
Puchar Mazowsza w Karate Tradycyjnym odbył się pod patronatem burmistrza miasta Sochaczew. Burmistrz Daniel Janiak wspierał naszych młodych zawodników Karate Klubu Sochaczew i wziął udział w dekoracji zwycięzców. Wydarzenie zorganizował Karate Klub Sochaczew. Współorganizatorami wydarzenia są Polski Związek Karate Tradycyjnego, Mazowiecki Związek Karate Tradycyjnego oraz Mazowiecka Liga Karate Tradycyjnego.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz