- Przepraszam, że od łez podniósł się stan Bzury. I to nie prawda, że chłopaki nie płaczą – tymi słowami ksiądz Jakub Kita skomentował jego pożegnanie z parafią św. Wawrzyńca. Opiekun scholi Śpiewajmy Mu decyzją diecezji odchodzi do Kutna.
Bardzo wzruszająco przebiegała msza święta w sochaczewskim Kościele Matki Bożej Różańcowej w niedzielę 28 czerwca o godz. 11.00. Była to bowiem liturgia pożegnalna księdza Jakuba Kity, który w parafii św. Wawrzyńca służył przez ostatnie 5 lat.
Była to służba znamienna, ksiądz Jakub Kita dał się poznać jako duszpasterz bardzo otwarty, radosny, rozumiejący dzieci i młodzież i bardzo im oddany. To w dużej mierze dzięki jego opiece schola Śpiewajmy Mu jest dziś tak liczna i tak entuzjastycznie rozśpiewana.
I to w dużej mierze dzięki dzieciom właśnie ksiądz Jakub Kita żegnał się z parafią w atmosferze wielkiego wzruszenia.
- Przepraszam, że od łez podniósł się stan Bzury. I to nie prawda, że chłopaki nie płaczą. Śpiewajmy Mu - jesteście piękni i ukochani – forever. Nigdy bym sobie nic lepszego w życiu nie wymyślił, a to wszystko Wam przypomnę w sierpniu jak się spotkamy, bo jak ktoś kocha to kocha, choćby się znalazł w Honolulu –
- skomentował pożegnanie ksiądz.
W ostatnich dniach Diecezja Łowicka zdecydowała o przeniesieniu księdza Jakuba do Kutna.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tusochaczew.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz