21 czerwca na terenie Domu Urodzenia Fryderyka Chopina i parku w Żelazowej Woli królowały dzieci. Wszystko to za sprawą wydarzenia organizowanego właśnie z myślą o najmłodszych - Dniu Dziecka, który tym razem odbył się pod hasłem „Frycek w kosmosie”. Trzeba przyznać, że nawiązań do kosmosu było całe mnóstwo.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"17420"}
Dzień Dziecka w Żelazowej Woli to wydarzenie, które rokrocznie przyciąga prawdziwe tłumy. Tak było i tym razem. Gości nie wystraszyły nawet zapowiadane burze. Upał równoważył cień drzew, w którym na ławeczkach, a i na kocykach kryli się przybyli do Żelazowej Woli goście.
- Z przygotowaniami do tego wydarzenia ruszamy już na początku roku. Dziś spodziewamy się wielu tysięcy uczestników i chcemy, żeby każdy z nich miał poczucie takiego stuprocentowego uczestniczenia w tym święcie. Atrakcji i materiałów na stoiskach na pewno nie zabraknie. Jesteśmy na to przygotowani -
- mówiła Bogusława Marszalik, kierownik działu edukacji.
Podczas wydarzenia dzieci miały okazję dowiedzieć się wielu ciekawych informacji.
- Dzisiaj zastanawiamy się nad związkami muzyki i kosmosu, więc eksplorujemy ten temat na wielu różnych poziomach, przede wszystkim w trakcie naszej gry terenowej. Gra terenowa to jest taki stały punkt programu obchodów Dnia Dziecka w Żelazowej Woli. Mamy pięć różnych punktów, podczas których mówimy o składowych dzieła muzycznego -
- mówiła nam Bogusława Marszalik.
Dzieci chętnie uczestniczyły w grze terenowej, zdobywając za jej przejście nagrody.
Równie chętnie zgromadzeni korzystali z pozostałych stoisk: oglądali prawdziwe meteoryty, tworzyli kosmiczne formy przestrzenne, obserwowali Słońce przez specjalne teleskopy czy ozdabiali pierniki. O te atrakcje zadbały placówki muzealne z całej Polski, które zajmują się tematyką kosmosu. Była też ciekawostka: zgodnie z hasłem przewodnim imprezy, Frycek - bohater książeczek i animacji, eksplorował kosmos przy pomocy specjalnego balonu. Został wysłany na granicę stratosfery, by potem powrócić na Ziemię. O tę atrakcje zadbała fundacja New Space.
Nie zabrakło też atrakcji innego rodzaju: możliwości układania klocków, zagrania na musiconie czy posadzenia roślinek.
- Przyjechałem z siostrą Anielą i z tatą z Wierzbina przy Bożęcinie Dużym. Jestem tu po raz pierwszy i bardzo mi się tu podoba. Zrobiłem już kosmiczny łazik i model własnej planety -
- powiedział nam Szymon, jeden z uczestników imprezy.
Uśmiechom i radości nie było końca.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tusochaczew.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz