Grupa mieszkańców gminy Sochaczew chce doprowadzić do referendum, mającego na celu odwołanie wójta Dariusza Krupy. Włodarz odniósł się do sprawy na antenie Radia Sochaczew.
Powołana pod koniec kwietnia grupa referendalna „Głos mieszkańców gminy Sochaczew”, której pełnomocnikiem jest sołtys Sebastian Figat, podjęła działania zmierzające do odwołania wójta przed upływem kadencji. Te polegają m.in. na zbieraniu podpisów mieszkańców pod wnioskiem o zwołanie referendum.
- Pan Figat rozwieszał już kiedyś na tablicach sołeckich nieprawdziwe informacje na mój temat, co swój finał znajdzie w sądzie. Obecnie stawiane mi zarzuty także są absurdalne i w dużej mierze demaskowane przez samych mieszkańców –
- mówił na antenie Radia Sochaczew wójt Dariusz Krupa.
Włodarz odniósł się do tych zarzutów.
- Padł zarzut konfliktowości i paraliżowania prac rady. W samorządzie często pojawiają się trudne decyzje i odmienne stanowiska. Moją rolą jest podejmowanie odpowiedzialnych decyzji zgodnych z prawem i interesem mieszkańców. Odnoszę jednak nieodparte wrażenie, że wielu radnych nadal nie pogodziło się z wolą mieszkańców wybrania mojej osoby na stanowisko wójta. Wyznaczam sobie zawsze cele i założenia. Tak jest i też w przypadku właśnie prowadzenia naszej gminy, które staram się konsekwentnie realizować. Przejąłem gminę również z pewnymi zobowiązaniami, które należało uregulować. Ilość tych spraw jednak mnie też zaskoczyła, dlatego postanowiłem zrobić audyt gminy Sochaczew, aby było jasne jak wygląda kondycja gminy –
- tłumaczył wójt.
Wójtowi zarzuca się też brak sięgania po środki zewnętrzne.
- Piętnaście lat zajmowałem się dofinansowaniami, w tym dziesięć na potrzeby gminy Sochaczew, więc można powiedzieć, że troszeczkę o tym wiem. I staram się przekładać to właśnie na prowadzenie naszej gminy. Mam też bardzo dobrych fachowców w tej dziedzinie. I naprawdę mimo ciężkiej sytuacji, jeżeli chodzi o pozyskiwanie środków, udaje nam się robić to skutecznie. W ostatnich latach udało nam się zdobyć bardzo duże dofinansowania, o których można przeczytać na stronie urzędu gminy –
- mówił wójt Krupa, nie zgadzając się także z brakiem przejrzystości przy wydawaniu decyzji o warunkach zabudowy. Jak tłumaczył, każda decyzja wydawana jest zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa i procedurami administracyjnymi.
- Wójt nie podejmuje decyzji uznaniowo. Urząd musi działać w granicach prawa, a wszystkie procedury podlegają kontroli odpowiednich organów. Rozumiem obawy mieszkańców związane z nowymi przepisami planistycznymi. Dlatego naprawdę dokładamy wszelkich starań, aby dokument był przygotowany jak najlepiej z uwzględnieniem potrzeb mieszkańców oraz możliwości rozwoju gminy. W tej sprawie zostały skierowane również pisma: moje stanowisko do premiera, wojewody oraz ministra rolnictwa wskazujące oczekiwania gminy Sochaczew, szczególnie w kontekście planu ogólnego oraz terenów związanych z obszarem CPK –
- argumentował Dariusz Krupa.
Podobnie, powołując się na przepisy prawa, wójt Krupa odpowiedział na zarzut związany z zamówieniami publicznymi.
- Dokumentacja jest jawna i dostępna do kontroli. Sugestie o nieprawidłowościach czy wpływach rodzinnych są daleko idącymi pomówieniami, które nie znajdują potwierdzenia w faktach. Także tutaj to jest bardzo poważny zarzut i będę prosił o konkrety ze strony pana pełnomocnika –
- mówił wójt.
Dariusz Krupa zwrócił się też ze specjalnym apelem do mieszkańców.
- Zwracam się z gorącą prośbą do wszystkich mieszkańców, popierających moją działalność jako wójta gminy Sochaczew, aby w przypadku referendum nie poszli na głosowanie w dniu referendum. W ten sposób mogą mi po prostu pomóc –
- mówił wójt na antenie radia.
Jowita Leszczyńska [email protected]