Zamknij

Nowe budy dla Kudłatych Przyjaciół Marty, pomogła sama Doda

Jowita Leszczyńska 15:21, 03.02.2026 Aktualizacja: 15:40, 03.02.2026
Skomentuj Nowe budy dla Kudłatych Przyjaciół Marty, pomogła sama Doda

Fundacja Kudłaci Przyjaciele Marty, która działa na terenie powiatu sochaczewskiego, zyskała nowe budy dla swoich podopiecznych. Pomogła sama Doda. Była radość i łzy wzruszenia.

[FOTORELACJA]16676[/FOTORELACJA]

Fundacja Kudłaci Przyjaciele Marty działa na naszym terenie już od wielu lat. Od października w nowej lokalizacji – w Kożuszkach Parcel. To właśnie tutaj we wtorek 3 lutego przyjechało 15 nowych, pięknych i ciepłych bud, dzięki którym podopiecznym fundacji łatwiej będzie przetrwać panujące obecnie mrozy.

To dla nas nagroda

- My, jako fundacja i wolontariusze, jesteśmy naprawdę bardzo wzruszeni, że ktoś zauważył nas i zauważył tę naszą ciężką pracę i walkę o przetrwanie w te ciężkie mrozy. Tak naprawdę zostaliśmy nagrodzeni, bo dla nas to jest po prostu wielka nagroda: dostać takie piękne, ciepłe budy dla tych naszych stworzonek. Także jesteśmy naprawdę bardzo, bardzo wzruszeni –

- mówi dla tusochaczew.pl Marta Włodarczyk, prezeska Fundacji Kudłaci Przyjaciele Marty.

Zdecydował impuls

W pozyskaniu bud nieocenioną rolę odegrała wolontariuszka Monika.

- To był impuls, taka myśl, że może spróbuję, zapytam Dodę o pomoc i ta odpowiedź się pojawiła. Dostaliśmy pytanie o to, czego potrzebujemy i padło na budy, bo te, które posiadamy niekoniecznie sprawdzają się w takie mrozy. Otrzymaliśmy 15 cudownych bud, które na pewno poprawią warunki naszych piesków –

- tłumaczy nam Monika, która dzielnie pomaga przy przenoszeniu nowych nabytków z busa na posesję.

Budy jak ta lala

Budy wyprodukowała dla przytuliska firma Mietel. Jak mówił jej właściciel, Jacek Fiutko, budy są wykonane głównie z materiału świerkowego. Są tak skonstruowane, żeby były ciepłe i trwałe.

- Budy, które produkujemy do schronisk czy hodowli są dodatkowo wzmacniane narożnikami blaszanymi. Te elementy trwale osłaniają newralgiczne miejsca, które często są uszkadzane w tego typu miejscach. Budy mają też przysłony PCV na wejścia, aby zatrzymywać ciepło w środku. Są też wyposażone w otwierane dachy na zawiasach, które ułatwiają czyszczenie budy, podglądanie w środku legowiska pieska –

- tłumaczy nasz rozmówca.

Stare budy zastąpią nowe, ale dotychczasowe nie wylądują na śmietniku.

- Jako fundacja pomagamy też w terenie. Nie zależy nam na odbieraniu psów, a na poprawie warunków ich bytowania. Tam, gdzie są biedne rodziny, nie mają funduszy na zakup bud, otrzymają nasze dotychczasowe, czym mamy nadzieję poprawić warunki życia zwierząt na wsiach –

- mówi Marta Włodarczyk.

Pomoc z kilku stron

Na miejscu spotykamy też przedstawicielkę firmy Eveline Cosmetics, która to firma wsparła sfinansowanie bud. To logo tej właśnie firmy obok napisu "Doda" znajduje się na budach. 

- Mamy nadzieję, że zwierzakom będzie bardzo cieplutko. W tym roku akurat mamy taką zimę, że nocami temperatura spada nawet do -20 stopni. Mam nadzieję, że nowe budy się sprawdzą i że po prostu robimy dobrą rzecz dla tych zwierzaczków. Zdążyłam już je poznać i widzę, że spoglądają na nie z wielką ciekawością -

- mówi Ilona Zwada. 

Kółeczko dobroci się toczy. Tydzień temu fundację wsparli strażacy.

- Ratownicy z Warszawy zakupili w Głownie dwie bele słomy i strażacy z Głowna przywieźli nam te bele słomy owsianej. To są takie niesamowite rzeczy... –

- mówi Marta Włodarczyk.

Wolontariusze to nasze anioły

Na miejscu spotykamy też Natalię.

-  Dzięki Marcie mam cudownego pieska. Pomogła nam znaleźć szczeniaczka. I w ten sposób dowiedziałam się o tej fundacji. Jak przyjechałyśmy tutaj, poznałyśmy panią Martę, zakochałyśmy się w tym miejscu, przepadłyśmy totalnie. I od tamtej pory, od tych kilku miesięcy jesteśmy tu regularnie –

- mówi Natalia.

W damskiej ekipie wolontariuszek jest też Wala, na którą prezeska fundacji, co podkreśla, może liczyć o każdej porze dnia i nocy.

Jest i męska ekipa wolontariuszy, która wykonuje cięższe prace z uśmiechem na ustach, choć i dziewczyny wysiłku się nie boją.

Fundację wspierają też inne stowarzyszenia i instytucje, jak chociażby Stowarzyszenie na Rzecz Bezdomnych Zwierząt "Schronisko" z Łodzi, dzięki któremu sterylizacja podopiecznych odbywa się bezpłatnie.

Kudłaci przyjaciele to nie tylko psy

Fundacja opiekuje się 57 psami, ale pod opieką ma też 35 kotów, 3 kozy, 2 baranki, gęsi i kury. Wszystkie traktowane z wielką miłością.

(Jowita Leszczyńska)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tusochaczew.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%