Szykuje się bardzo mroźna noc, tak przynajmniej wynika z ostrzeżeń meteorologicznych dla powiatu sochaczewskiego. Zdążyliśmy już nieco odzwyczaić się od srogich zim, tymczasem jak przekonuje nasz lokalny historyk Bogusław Kwiatkowski, tegoroczna zima to wciąż ledwie namiastka tego, z czym Sochaczewianie musieli mierzyć się w przeszłości.
Historyk Bogusław Kwiatkowski w swojej audycji O historii przy kawie, emitowanej co niedzielę w Radiu Sochaczew, podzielił się wiedzą na temat tego, jak przed laty wyglądały zimy w naszej okolicy. Co prawda nie zachowały się zapiski z odnotowaną najniższą temperaturą, bowiem nie było u nas stacji meteorologicznych, a prasa ukazywała się sporadycznie, jednak dostępne są dane z Warszawy i to już daje nam pewien ogląd. Co do samego Sochaczewa i warunków panujących tu zimową porą dane są już dużo pewniejsze.
- Obecny atak zimy przy tych z przeszłości to pestka. I to bardzo mała pestka –
- mówi Bogusław Kwiatkowski.
Jak tłumaczy nasz historyk, ubiegłe stulecie obfitowało w surowe zimy. Choć starsze pokolenie pamięta jeszcze zimę z 1979 roku, określaną zimą stulecia, to jeszcze mroźniejsza była ta z przełomu lat 1928/29.
- Luty 1929 roku zapisał się jako najzimniejszy w historii polskiej meteorologii. Temperatury często spadały do - 40 stopni, a najniższą temperaturą zarejestrowaną przez stacje pomiarowe było wówczas - 46 stopni w Żywcu -
- mówi autor audycji O historii przy kawie.
Również ta zima określana była jako zima stulecia. Choć jej apogeum przypadło na luty, już w grudniu dała się ludziom we znaki. Także w naszym mieście.
- Biały puch pokrył nie tylko sochaczewskie ulice, pola, lasy, budynki. Wysokość pokrywy śnieżnej systematycznie zwiększała się, a późniejsze ujemne temperatury sprawiły, że w niemal wszystkich miejscowościach utrzymała się ona aż do kwietnia 1929 roku. W Warszawie, a zatem i w pobliskim Sochaczewie w szczytowym momencie pokrywa śnieżna osiągnęła grubość 74 cm –
- mówi Bogusław Kwiatkowski.
Taka ilość śniegu spowodowała paraliż na drogach i na kolei, choć i bez śniegu sytuacja komunikacyjna w mieście nie była dobra.
- Nie było oczywiście komunikacji miejskiej. Samochody były w posiadaniu głównie miejscowych fabryk, w rękach prywatnych było ich niewiele. Nie mieli ich nawet przedstawiciele władzy. Miejscowe dorożki w trakcie wysokich mrozów nie kursowały spod dworca PKP. Przeszkodą były również wysokie zaspy. Pługi na sochaczewskich ulicach nie wyruszyły, bo ich w naszym mieście nie było. Na gwarnych i zazwyczaj tętniących życiem sochaczewskich ulicach panowały pustki i ciemność. W Sochaczewie odwoływano zajęcia szkolne. Ludzie w domach marźli. Sytuację ratowały kopciuchy. Palono w nich drzewem pozyskiwanym skąd się dało. Węgiel był bowiem surowcem deficytowym. Jego dostępność ograniczał paraliż kolei -
- mówi nasz lokalny historyk.
Także energia elektryczna w Sochaczewie dopiero raczkowała.
- Prąd elektryczny pojawił się w Sochaczewie w 1927 roku. Dostęp do niego posiadała najpierw stacja kolejowa, potem kramnice –
- dodaje Bogusław Kwiatkowski.
Awarii uległo wiele krajowych i zagranicznych linii telefonicznych.
Brak węgla oznaczał przestoje w zakładach pracy. Do pomocy wezwano wojsko.
- Już 10 lutego Głos Poranny pisał: "Zakładom żyradowskim zatrudniającym około 3,5 tysiąca robotników grozi przerwa z powodu braku węgla, którego dowóz z powodu silnych mrozów i zamieci śnieżnych zmniejszył się do minimum". Nie inaczej było również w zakładach chodakowskich czy boryszewskich, jeśli chodzi o dzisiejszy Sochaczew. Celem udrożnienia transportu węgla do walki z zimą skierowany, jak to zwykle bywa, Wojsko Polskie -
- mówi nasz lokalny historyk.
Dodatkowo pojawiły się problemy z dostępnością żywności.
- Te problemy były widoczne na barach stolicy, ale i z Sochaczewa całkowicie zniknęły jakiekolwiek jarzyny. Zapasy albo przemarzły, albo nie było jak ich dowieźć -
- podaje Bogusław Kwiatkowski.
Srogie zimy odnotowano też w latach 1939/40 czy 1962/63.
Cała audycja do wysłuchania TUTAJ.
Zdjęcie ilustracyjne z okresu międzywojennego z archiwum Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tusochaczew.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz