- Wszystkie wydarzenia organizowane przez powiat są wartościowe i popularne, ale kiermasz z uwagi na atmosferę jest moim TOP 1 na tej liście – mówi starosta Jolanta Gonta, gdy pytamy, jakie miejsce spośród wszystkich wydarzeń organizowanych przez starostwo powiatowe zajmuje w jej sercu coroczny kiermasz „Boże Narodzenie na Mazowszu”.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"16444"}
Ponad siedemdziesięciu wystawców wzięło udział w corocznym kiermaszu „Boże Narodzenie na Mazowszu”, organizowanym przez starostwo powiatowe. Tradycyjnie odbył się on w sali balowej Hotelu Chopin, przyciągając tłumy mieszkańców (a stało się to w niedzielę 7 grudnia br.).
Co do zasady, goście mogli podziwiać na stoiskach i kupować wyroby rękodzielnicze. Były to nie tylko najróżniejszej maści ozdoby świąteczne, niektóre bardzo oryginalne, ale też wypieki czy wyroby cukiernicze. Wśród wystawców znaleźli rękodzielnicy nie tylko z terenu powiatu, ale także spoza niego. Jak zawsze, byli także wśród nich przedstawiciele lokalnych stowarzyszeń, instytucji czy szkół.
Oficjalne otwarcie kiermaszu nastąpiło o godzinie 10.30, a dokonał tego jako pierwszy poseł Maciej Małecki. Po życzeniach dla wszystkich mieszkańców przewodniczący rady powiatu Andrzej Kierzkowski zainicjował kolędę „Wśród nocnej ciszy”, wprowadzając wszystkich w świąteczny klimat. Do budowania tej atmosfery przyczyniły się następnie także występy Folklorka czy dzwoneczek Świętego Mikołaja, którego na wydarzeniu zabraknąć nie mogło.
Gospodynię wydarzenia starostę Jolantę Gontę zapytaliśmy, jakie miejsce w jej sercu spośród wszystkich wydarzeń organizowanych przez powiat zajmuje ten właśnie kiermasz.
- Pierwsze. I nie chodzi tylko o jego popularność, o której świadczy miedzy innymi fakt, że gdy tylko ogłaszamy rezerwację stoisk w ciągu zaledwie kilku dni wszystkie miejsca są zajęte. To oczywiście cieszy, ale tu chodzi o święta. Wszystkie wydarzenia organizowane przez powiat są wartościowe i popularne, ale kiermasz właśnie z uwagi na atmosferę jest moim TOP 1 na tej liście –
- przyznała szczerze starosta.
Tradycją kiermaszu jest też coroczny konkurs na najpiękniejsze stoisko – tym razem puchar zwycięzcy powędrował do Julii Ciurzyńskiej i Anny Trawińskiej, która przygotowały wyróżniającą się wielkością i harmonią ozdób prezentację świątecznych, żywych stroików i wymyślnych pierników.
Konkursów było oczywiście więcej, wśród nich także konkurs Radia Sochaczew. Z dodatkowych atrakcji wymienić należy degustację świątecznych potraw, warsztaty plastyczne dla dzieci czy upominki dla stu pierwszych klientów.
Kiermaszowi zawsze towarzyszy cel charytatywny, w tym roku prowadzono zbiórkę środków na leczenie i rehabilitację Mai Taras.
8 0
Gwiazda burmistrza aby być lepiej widocznym to aż rogi założył.
5 1
Buaahah
7 0
Z roku na rok coraz gorzej na tym kiermaszu
Dla dzieci niewiele atrakcji - dla wystawców ciezko coś sprzedać.
Bardzo mało ludzi w tym roku przyszlo
5 0
Co będą szli jak to jest pokaz dla władz , przecież tam było mało ludzi ,bo to miał być kiermasz,a nie pokaz.
4 0
Wywalili mój wpis dlatego pytam powtórnie gdzie jest Arturek zawsze był na pierwszym planie ze swoją panią. Czyżby kolejna zmiana??????
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tusochaczew.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz