Historię miłości Marcina Kobiereckiego z gminy Iłów i Ani Cieślińskiej, którzy wystąpili w programie Rolnik szuka żony, śledziło wiele osób. Choć ta edycja programu się zakończyła, uczucie trwa dalej, a Marcin i Ania przy różnych okazjach dzielą się z innymi swoją historią.
Uśmiechnięci, szczęśliwi, zakochani i skromni – takich Anię i Marcina widzieliśmy na Powiatowym Dniu Sołtysa, gdzie zaproszono ich w roli gości specjalnych. Udało nam się z nimi porozmawiać.
- To była dobra decyzja. Chciałem poznać kobietę mego życia i to się właśnie stało. Jest nam razem bardzo dobrze, świetnie się dogadujemy –
- powiedział nam Marcin. Wtórowała mu jego wybranka.
- Choć na początku miałam obawy co do tego czy powinnam się zgłosić do programu, poszłam za głosem serca i nie żałuję. Dzięki udziałowi w programie poznałam Marcina, nowych przyjaciół, ale też lepiej poznałam siebie samą, zrobiłam się bardziej otwarta –
- mówiła Ania.
Zakochani są parą od 26 lipca ubiegłego roku. Mają poważne plany.
- Ania jest z Warszawy, tam pracuje, ale pomieszkuje u mnie, szykujemy dom –
- powiedział nam Marcin.
Jak mówiła z kolei wybranka jego serca, wieś jej nie przeraża.
- Na razie cały czas pracuję tam gdzie pracowałam, a potem czas pokaże. Na pewno będę coś Marcinowi pomagała.
Zakochanym życzymy wszystkiego dobrego.
5 0
Ziomek życzę Wam wszystkiego najlepszego!