- Tak, cuda tutaj u nas, w Sochaczewie się zdarzają. Mieliśmy kilka kryzysowych sytuacji, ale wszystkie udało się zażegnać. Właśnie dzięki cudownym mieszkańcom i ich sercom – mówi liderka sochaczewskiego rejonu Szlachetnej Paczki Agata Żyłkowska. Weekend Cudów w naszym mieście wystartował w piątek 13 grudnia.
[FOTORELACJA]15076[/FOTORELACJA]
Sobota, 14 grudnia, godzina 11.00 przed południem. Odwiedzamy halę sportową Szkoły Podstawowej nr 4 w Sochaczewie. To właśnie tutaj od kilku lat mieści się magazyn główny, a jednocześnie punkt zwiadowczy sochaczewskiej Szlachetnej Paczki. Już od bramy witają nas czerwone, gorące banery akcji. Zajeżdża jeden samochód za drugim, w bagażnikach widać pięknie zapakowane prezenty. Niektóre pojazdy zdradzają swoją mikołajową misję rogami renifera przy przedniej szybie. Od progu hali czekają wolontariusze, gotowi wynosić i wnosić paczki. „Zmieniam świat na dobre” – informują ich koszulki. Wewnątrz gwar. Mieni się od kolorowych paczek. Niektórzy uwijają się przy ich pakowaniu, inni spisują dane, jeszcze inni rozmawiają.
Już wiadomo, że się udało. Że mimo kryzysowych sytuacji również tegoroczna akcja Szlachetnej Paczki w powiecie sochaczewskim dowodzi istnienia cudów.
- Ten ostatni tydzień obfitował w trudne sytuacje. Nie mieliśmy darczyńcy dla pana, który potrzebował pilnie, przed zimą, wymienić wypadające, balkonowe okno. I oto pomogło miejscowe przedszkole. Powiem szczerze, że się popłakałam ze szczęścia. Wycofał nam się też jeden darczyńca, ale w trzy godziny udało się znaleźć kolejnego, który jest bardzo zaangażowany, dopytuje o wszystko. Serce rośnie. Tak, cuda tutaj u nas w Sochaczewie również się zdarzają –
- mówi liderka sochaczewskiego rejonu akcji Agata Żyłkowska.
W tym roku akcją Szlachetnej Paczki w Sochaczewie objęto 68 rodzin – wszystkie mają swoich anonimowych darczyńców. Dzięki wolontariuszom, pomocnikom z OSP Brochów, szkół w Teresinie czy Iłowie, wszystkie paczki do niedzieli trafią do potrzebujących.
- Jestem taka szczęśliwa, że udało się zorganizować ten magazyn, taka dumna ze wszystkich wolontariuszy i pomocników i wdzięczna każdej osobie, która zechciała się przyłączyć do akcji –
- podkreśla wzruszona Agata Żyłkowska.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz