- Nie dam zniszczyć mojego domu na Ukrainie, nie dam im też wejść do Polski! Sława Ukrainie! Sława Polsce! - mówił dziś w trakcie wiecu solidarnościowego Taras, sąsiad i przyjaciel mieszkańców Teresina, mieszkający w Polsce od ośmiu lat. Na koniec spotkania klęknął na ziemi i ucałował flagę Ukrainy i flagę Polski. Tuż po spotkaniu wybierał się do Warszawy, a stamtąd samolotem do swojej ojczyzny.
[FOTORELACJA]11313[/FOTORELACJA]
[WIDEO]709[/WIDEO]
Dziś w Teresinie członkowie stowarzyszenia STOP CPK, samorządowcy (głównie z gminy Teresin) i mieszkańcy jednogłośnie dali wyraz poparcia obywatelom Ukrainy, którzy zostali zaatakowani zbrojnie przez Rosję. Mimo, że wojna na Ukrainie trwa tak naprawdę od ośmiu lat i ludzie przyzwyczaili się do strachu oraz niepewności, myśl o konflikcie zbrojnym nikomu nie mieściła się w głowie. Dziś te wszystkie emocje wylały się ze zgromadzonych - współczucie, strach, poczucie jedności, ale i chęć działania w postaci zapowiadanych zbiórek, apelu o oddawanie krwi, która wkrótce może być potrzebna naszym sąsiadom, poszukiwania miejsc na terenie gminy, w których Ukraińcy mogliby przeczekać najgorszy dla nich czas. Nie zabrakło łez.
- Dostałam tylko kartkę z flagą Ukrainy i to mi wystarczyło, ja już dosłownie płaczę. Każdy miał nadzieję, że nie dojdzie do wojny, ale stało się najgorsze - mówiła nam mieszkanka.
Udało nam się porozmawiać z Tarasem, który w Polsce mieszka i pracuje od ośmiu lat, ale podjął decyzję o powrocie do kraju.
- Wczoraj zwolniłem się z pracy. Chcę wrócić na Ukrainę, bo to Ukraina jest moim domem, ja jestem tylko w gościach. Jak wczoraj zobaczyłem, że ostrzeliwują moje miasto, nie wytrzymałem. Będę bronił swojego kraju i swojej ziemi. Tam leży moja babcia, moi przodkowie, może i ja będę tam leżał, ale na swojej ziemi.
Na wiecu nie zabrakło wójta gminy Teresin Marka Olechowskiego, który podkreślał, że gmina zrobi, co w jej mocy, aby wesprzeć Ukraińców. Zapowiedział m.in. zbiórki, które prawdopodobnie ruszą w przyszłym tygodniu, a dla zebranych miał przygotowane ulotki z danymi różnych fundacji i organizacji zajmujących się pomocą naszym wschodnim sąsiadom.
- Nikt się nie spodziewał, że ruchy Putina doprowadzą do tak krwawej wojny, ani my, ani Ukraińcy, ani nawet sami Rosjanie. Liczymy, że ten konflikt zostanie zatrzymany i liczą na to Ukraińcy, również ci, którzy mieszkają w naszej gminie i tu pracują, a jest ich wielu. Pracują w naszych zakładach, głównie magazynowych. W szczycie było ich około dwóch tysięcy. Część mężczyzn już wyjechała. Mam nadzieję, że będą mogli do nas wrócić po tym, jak to wszystko skończy się szybko i pokojowo -
- mówił wójt Marek Olechowski.
Głos zabrał również przewodniczący zgromadzenia Kamil Szymańczak:
- Mieliśmy się zgromadzić w innej sprawie, ale obecna sytuacja i wojna w Europie zmusza do pewnych refleksji. Są sprawy ważne i ważniejsze, dlatego dziś chcemy wyrazić solidarność z narodem ukraińskim -
W tym miejscu nastąpiło odczytanie oficjalnego stanowiska stowarzyszenia Stop CPK, które publikujemy poniżej:
- W obliczu napaści na suwerenny kraj - Ukrainę, naszego sąsiada, dzisiejszy protest musi się zmienić na wiec poparcia dla Ukrainy i narodu ukraińskiego. Są sprawy ważne i ważniejsze. W obliczu tych tragicznych wydarzeń żądamy od rządu RP skupienia się na najważniejszych sprawach bezpieczeństwa, jak i pomocy oraz porzuceniem wątpliwych i nieuzasadnionych ekonomicznie decyzji. My również możemy się czuć zagrożeni, pamiętajmy o polskiej historii w takich momentach. My, stowarzyszenie Stop CPK wyrażamy solidarność z narodem ukraińskim. Stowarzyszenie Stop CPK apeluje do wszystkich o wsparcie dla narodu ukraińskiego, chociażby honorowe oddanie krwi, bo być może będziemy musieli przyjmować rannych.
Jak mówił z kolei Tadeusz Szymańczak, stowarzyszenie już pracuje nad tym, jak lokalowo zabezpieczyć przybyłych z Ukrainy gości, uciekających przed wojną.
Poległych w walce i rannych zebrani uczcili minutą ciszy, w pełnym skupieniu wysłuchali też ukraińskiego hymnu. Wśród zgromadzonych dało się zauważyć ogromne poruszenie. Choć to wszystko może wydawać się błahostką, dla obywateli Ukrainy - naszych sąsiadów, współpracowników i przyjaciół ten gest solidarności znaczył bardzo wiele. Znaczyć będzie jeszcze więcej, gdy przekujemy słowa w działanie.
5 1
Pełen szacunek,czapki z głów.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tusochaczew.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz