Zamknij
REKLAMA

Zrzutka dla Antosia ruszyła. Mały wojownik potrzebuje naszego wsparcia

10:41, 20.11.2020 | K.Ż
REKLAMA

Naszej pomocy potrzebuje Antoni, mały mieszkaniec gminy Nowa Sucha, który urodził się jako wcześniak w 35 tygodniu ciąży z licznymi wadami wrodzonymi. Koszty leczenia, dojazdy na konsultacje i badania, rehabilitacja oraz sprzęt do ćwiczeń generują duże koszty. Dlatego, aby wspomóc leczenie małego wojownika, założono internetową zrzutkę, na którą można wpłacać pieniądze. Trwa również akcja zbierania plastikowych nakrętek. To nic nas nie kosztuje, a może pomóc Antosiowi.

[FOTORELACJA]9778[/FOTORELACJA]

U Antosia tuż po urodzeniu zdiagnozowano szereg wad wrodzonych: zapalenie płuc, przepuklinę oponowo-rdzeniową, dużego stopnia wertykulomegalię, garb kostny kręgosłupa, paraliż lewej nóżki, tachykardię, przepuklinę pachwinową i wodniaki jąder. Miał już 7 operacji i czekają go kolejne. Antoś jest bardzo dzielny i waleczny.

Państwo Wysoccy wspominają, że długo starali się, aby Antoś mógł przyjść na świat.

- Antoni jest naszym długo wyczekiwanym tzw. " tęczowym dzieckiem". W 2013 roku na świat przyszło nasze pierwsze dziecko - córka Lenka. Gdy skończyła 2 latka wraz z mężem zaczęliśmy starania o kolejne dziecko. Długo nie mogłam zajść w ciążę. W 2018 roku udało się, jednak nasze szczęście nie trwało zbyt długo. Niestety w 16 tygodniu ciąży straciliśmy naszego aniołka. Pod koniec 2019 roku zaszłam w kolejną ciążę. Był strach, obawa i robienie wszystkiego by tym razem się udało. Początki były ciężkie, ale wyniki badań wychodziły prawidłowo. Podczas połówkowego badania USG w 18/19 tygodniu ciąży, lekarz zauważył nieprawidłowości w rozmiarze komór bocznych mózgu. Dalsza diagnostyka wykazała: przepuklina oponowo - rdzeniowa kręgosłupa, dużego stopnia wertykulomegalia, garb kostny w miejscu przepukliny. Lekarze poinformowali nas o możliwości przerwania ciąży. W przypadku tak poważnych wad wrodzonych, aborcja jest dopuszczalna i zgodna z prawem. My jednak nie braliśmy pod uwagę takiego rozwiązania. Jest to sprzeczne z naszymi poglądami i sumieniem. Jesteśmy osobami wierzącymi i to Bogu powierzyliśmy nasze maleństwo. Jego życie i zdrowie.

I od tego momentu rozpoczęła się walka, o Antosia. Jak ona przebiegała relacjonują rodzice chłopca.

- Rozpoczęliśmy walkę o nasze jeszcze nie narodzone dziecko. Dużo czytaliśmy i zbieraliśmy informacje na temat tej choroby. Chcieliśmy się jak najlepiej przygotować i oswoić się z myślą, że nasze dziecko będzie niepełnosprawne. Niestety nie udało nam się zakwalifikować do operacji fetoskopowej kręgosłupa. 8 lipca 2020 roku o godzinie 11:01 przez cesarskie cięcie przyszedł na świat nasz ukochany synek. Jego stan był stabilny lecz wymagał podania tlenu ze względu na wrodzone zapalenie płuc. Po kilku godzinach od porodu, Antoś przeszedł pierwszą operację, podczas której została usunięta przepuklina. Niestety po operacji synek nie był w stanie oddychać samodzielnie. Przez tydzień był pod respiratorem, a następnie został podłączony pod CPAP. Wyniki krwi zaczęły się poprawiać, ale niestety płynu oponowo - rdzeniowego zaczęło przybywać i sączył się przez ranę na plecach. Zdecydowano o przeprowadzeniu kolejnej operacji, w trakcie której został założony zbiorniczek RICKHAMA. Dzięki niemu lekarze mogli odciągać nadmiar zbierającego się płynu. Kolejna operacja polegała na zeszlifowaniu garba kostnego i plastyki rany na plecach.

Ogólny stan zdrowia Antosia poprawił się i z OIOMu został przeniesiony na oddział Patologii Noworodka, a po kilku dniach trafił na oddział Neurotraumatologii. Niestety rana na plecach rozeszła się i potrzebna była kolejna plastyka. Podczas tego zabiegu założono również drenaż komorowy zewnętrzny.

Antoś przeszedł już kilka konsultacji specjalistycznych i jest pod kontrolą: neurochirurga, neurologa, kardiologa, urologa, chirurga i fizjoterapeuty. Układ moczowy wygląda dobrze, ale niestety serduszko bije zbyt szybko. Została stwierdzona tachykardia.

- 21 sierpnia  Antoś ponownie trafił na blok operacyjny. Został usunięty zbiorniczek RICKHAMA a założono zastawkę komorowo - otrzewnową. Niestety po tygodniu zastawka przestała działać prawidłowo i trzeba było wymienić jej część znajdującą się w główce, co wiązało się z kolejnym zabiegiem. Podczas badania USG zdiagnozowano u syna dodatkowo przepuklinę pachwinową oraz wodniaki jąder. Na chwilę obecną zalecono obserwację. 17 września Antoś przeszedł operację nasunięcia płatów skóry na niegojącą się otwartą ranę na plecach. Nie obyło się bez komplikacji, szwy na ranie się rozeszły. Czekamy na wyniki badań oraz na dalsze decyzje lekarzy. Antoś jest diagnozowany również pod kątem padaczki - informują państwo Wysoccy.

 

Koszty leczenia, dojazdy na konsultacje i badania, rehabilitacja oraz sprzęt do ćwiczeń generują duże koszty. Dlatego, aby wspomóc leczenie małego wojownika, założono internetową zrzutkę, na którą można wpłacać pieniądze. Link do zbiórki dla Antosia

- Będziemy ogromnie wdzięczni za każdą przekazaną złotówkę. Dzięki Tobie Antoś ma szansę na lepszą jakość życia. DOBRO POWRACA - apelują rodzice chłopca.

Aby wspomóc małego wojownika na terenie całego powiatu trwa akcja zbierania plastikowych nakrętek. To nic nas nie kosztuje, a może pomóc Antosiowi. Gorąco zachęcamy również  do każdej formy wsparcia i pomocy.

[ZT]54712[/ZT]

 

 

(K.Ż)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
REKLAMA
REKLAMA