Zamknij
REKLAMA

Remigiusz Ruta o COVID-19: ani ja, ani moja rodzina nie mieliśmy żadnych objawów

12:42, 27.04.2020 | M.F
Skomentuj
REKLAMA

Remigiusz Ruta był jednym z pierwszych przypadków zakażenia koronawirusem w powiecie łowickim. Ani on, ani pozostali chorzy członkowie rodziny nie mieli żadnych, najmniejszych nawet objawów COVID-19. Remigiusz jest też pierwszą osobą na Mazowszu, która oddała swoje osocze, by pomóc innym zakażonym.

Był jednym z pierwszych zdiagnozowanych przypadków koronawirusa w powiecie łowickim. Remigiusz Ruta opowiada, jak doszło do zakażenia:

- W przypadku mojej rodziny zachorowanie wyglądało nieco inaczej niż u innych, ponieważ nikt z naszej trójki nie miał żadnych objawów. Podejrzenie, że mogę być chory wzięło się z tego, że brałem udział w zebraniu, w którym uczestniczyła też osoba, u której później stwierdzono COVID-19. Gdy tylko się o tym dowiedziałem, natychmiast zgłosiłem się do sanepidu.

Po kilku dniach od powiadomienia sanepidu, przyjechała do nich karetka z Łodzi, od całej trójki pobrano wymazy i po dwóch dniach przez telefon dowiedzieli się, że mają pozytywny wynik.

Rodzina Remigiusza nie przeszła żadnego leczenia, bo też w związku z brakiem objawów, nie było co leczyć. Pozostali przez trzy tygodnie najpierw w kwarantannie, następnie w izolacji domowej, sanepid kontaktował się z nimi telefonicznie, monitorowano stan zdrowia, dwa razy dziennie musieli mierzyć sobie temperaturę. Codziennie pokazywali się w oknie policjantom. Uznano ich za zdrowych, gdy dwa kolejne testy dały wynik negatywny.

To doświadczenie zainspirowało Remigiusza do pomocy innym w czasie epidemii. Dawanie z siebie potrzebującym jest mu bliskie od dawna, od 19 lat nasz rozmówca jest dawcą krwi. Gdy tylko usłyszał apel o oddawanie osocza, które może wspomóc osoby chore na COVID-19, nie wahał się nawet chwili.

- Zabieg nazywa się plazmafereza i polega na odseparowaniu osocza z krwi pełnej. Jest bezbolesny i trwa maksymalnie 40 minut w zależności od tego, ile tego osocza się pobiera. Jednorazowo można pobrać około 650 mililitrów tego składnika krwi.

W Warszawie, w Centrum Krwiodawstwa przy szpitalu MSWiA, osocze pobierane jest w każdy wtorek i czwartek. Remigiusz oddał swoje we wtorek 21 kwietnia. W tym samym dniu swoje osocze oddał również minister Michał Woś.

- Jak poinformowano mnie na miejscu, byłem pierwszym dawcą osocza na Mazowszu. Po mnie osocze miał oddawać minister Woś, ale nie spotkaliśmy się. Z tego, co mi wiadomo, tego dnia dawcami osocza byliśmy tylko my dwaj.

Warunków, jakie muszą spełnić dawcy osocza, jest sporo. Przede wszystkim muszą minąć dwa tygodnie od uzyskania dwóch negatywnych wyników testu, musi też to być człowiek między 18 a 60 rokiem życia, zdrowy, nie zażywający leków w sposób ciągły. Remigiusz potwierdza, że w związku z koronawirusem osocze mogą oddawać tylko mężczyźni.

- Jest to związane z wystąpieniem na świecie pojedynczych przypadków konfliktu serologicznego w przypadku osocza pobranego od kobiet. Wszystko jest w fazie testów, na razie jednak nie podaje się osobom chorym na COVID-19 osocza od kobiet.

Zdaniem Remigiusza potwierdzone zakażenie COVID-19 nie jest wyrokiem śmierci.

- Na pewno należy mieć pozytywne nastawienie, to już będzie połowa sukcesu. Jest naukowo udowodnione, że lęk i stres negatywnie wpływają na nasz układ odpornościowy. Na pewno doradzam zachowanie wszelkich środków bezpieczeństwa związanych z higieną, mam na myśli zwłaszcza mycie rąk, i zachować dystans od innych osób.

(M.F)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz