Tomasz Wańka porzucił purpurowy pas i rozprawił się z rywalami w nowych kategoriach Adult i Masters do 94 kilogramów. Dwa złote medale wywalczone w "brązach" to debiut jak marzenie. Warto pamiętać, że nie ma w tej kwestii ksztyny przypadku. Sukcesy mieszkańca Sochaczewa to efekt żelaznej dyscypliny i i lat ciężkiej pracy. XIII Grand Prix Polski Brazylijskiego Jiu Jitsu odbyło się w Mińsku Mazowieckim w sobotę, 8 marca. W tak szczególnym dniu, jak Dzień Kobiet, warto napisać słowo więcej na temat wyjątkowego wsparcia, które dotyczy samego zawodnika.
A to wsparcie to oczywiście żona, której Tomasz dziękuje po każdych udanych zawodach. Być może to także potwierdzenie tezy, że zawsze za sukcesem mężczyzny stoi kochająca i wspierająca kobieta. W kwestii utalentowanego zawodnika to także podziękowanie za pełne dostosowanie kalendarza i domowych obowiązków do cyklu zawodów i najważniejszych startów. Jedno jest pewne. To właśnie takie wsparcie, niczym sprzyjaący wiatr, dmie w żagle kariery sportowej Tomasza Wańki.
Podwójne złoto w nowym pasie
- Dwa złota na debiut w brązach! Grand Prix Polski BJJ to dla mnie niesamowity turniej. Wygrywam kategorie Adult i Masters (-94kg), notując 2 poddania i 2 wygrane na punkty. Sukces smakuje najlepiej, gdy można się nim podzielić. Moja żona, moje największe wsparcie, to dla Ciebie! Sebastian Kurowski, za nieustanną pracę nad moją techniką oraz najlepszy narożnik. Trener Radek Turek z BJJ Berserkers Team Warszawa, za to że poganiasz mnie na sparingach, dzięki czemu tlenu starczyło do samego końca i mogłem walczyć z chłodną głową. Ekipa Six Mates BJJ Fight Club - Piaseczno, Aligatores Fight Club za każdą godzinę na macie. Michał Rumniak, za wsparcie i zrozumienie w chwilach zwątpienia -
- napisał Tomasz Wańka. I piękne jest to, że Tomek te chwile zwątpienia ma - jak każdy z nas.
Dyscyplina
Nasz mistrz świata z 2025 roku sam wielokrotnie podkreślał, także w Radiu Sochaczew, jak czasem mu się nie chce. Niechęć treningową wzmagają niekiedy urazy, dolegliwości i zwyczajny dyskomfort. Największą siłą naszego zawodnika nadal pozostaje pokora i umiejętność zmobilizowania się do kolejnych wyzwań. Nawet w gorsze dni Tomasz melduje się na treningach i wykonuje swoją "robotę". To właśnie prawdziwa sztuka i wielkość.
Gratulujemy i życzymy nieustającego zapału do pracy.
Foto: Tomasz Wańka
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tusochaczew.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz