Gościem cyklu "Zajarani" w redakcji portalu tusochaczew.pl był dzisiaj Dawid Dobrowolski, pasjonat oraz instruktor wspinaczki. Dawid na ściance tworzy drogi wspinaczkowe, a także szkoli, tych którzy mają ochotę spróbować swoich sił w tej aktywności. Nasz gość opowiedział nam o tym co daje wspinaczka, a także jakie są jej rodzaje. W rozmowie poruszyliśmy również temat korzyści zarówno tych fizycznych jak i psychicznych płynących z uprawiania tego sportu.
Dzień dobry.
Cześć, witam serdecznie
Skąd się u Ciebie ta wspinaczka wzięła? Jak to się zaczęło?
Zanim jeszcze padł pomysł jak zamienić hobby na pracę, to moja przygoda ze wspinaczką zaczęła się od świetnego pomysłu mojej żony, a ówczesnej wtedy jeszcze dziewczyny, która postanowiła na naszym pierwszym wypadzie, że tak powiem w kraj zabrać mnie w skały. Stwierdziła: Dawid od dzisiaj będziesz się wspinał. Wkrótce wspinaczka hobbystyczna w mocnym skrócie zamieniła się we wspinaczkę zawodową w Sochaczewie.
Czy na fali popularności Aleksandry Mirosław obserwujesz pewien trend czy modę na tę dyscyplinę?
Zdecydowanie, od pierwszego występu naszej Oli na olimpiadzie, na której zdobyła złoty medal, pojawił się trend wspinaczkowy. Wspinanie zrobiło się modne, zresztą w ogóle dbanie o siebie w kraju się robi modne, w tym dbanie o aktywność fizyczną. Ola na pewno się do tego przyczyniła swoimi świetnymi występami. Zawsze nawet się śmiejemy na ściance, że Ola na tę ściankę szybciej wbiega niż my z niej spadniemy. Także na pewno się to przyczyniło do tego, żeby ten sport rozreklamować w naszym kraju.
Jakie wyróżniamy rodzaje wspinaczki?
Wspinanie możemy generalnie podzielić na trzy kategorie, patrząc tak po olimpijsku, że tak powiem. Mamy wspinanie klasyczne z liną, które występuje zarówno na skałach w naturze, jak również w górach. Mamy tak zwany bouldering, czyli krótkie problemy bez liny, gdzie zazwyczaj zeskakujemy sobie na materace i to również występuje na skałach występujących w naturze, jak i na ściankach sztucznych. Jest wspinanie szybkie, gdzie mamy właśnie Olę, tutaj raczej tylko sztuczne ścianki, bo nie widziałem, żeby ktoś biegał aż tak po skałach naturalnych.
Masz swój ulubiony?
Zdecydowanie bouldering, czyli krótkie problemy na kilka sekwencyjnych ruchów, gdzie staramy się pokonać problem wymyślony przez kogoś bardzo wrednego, akurat tutaj u nas przeze mnie zazwyczaj. Od roku 2019-tego Sochaczew ma swoją ściankę.
Te problemy tworzysz, a inni je rozwiązują analizując wcześniej te trasy, czy bezpośrednio na górze?
Generalnie w momencie, kiedy są zawody wspinaczkowe, to zawodnicy tych problemów wcześniej nie znają. Oni mają minutkę dosłownie na zapoznanie się z nimi przed swoim startem, a potem mają określony czas na jego pokonanie. Wspinaczka generalnie nie jest sportem bezmyślnym. Bardzo często te problemy są tak ułożone, że jeśli gdzieś tę sekwencję ruchu wykonamy w nieodpowiedniej kolejności, to możemy mieć ogromny problem wyjść, że tak powiem, z tego narożnika, w którym się znaleźliśmy i ten problem pokonać. Bardzo często trzeba sobie w ogóle ten problem zwizualizować, jak się do niego zabrać, żeby go pokonać.
Dlaczego warto się wspinać?
Odpowiedź jest prosta, bo to rewelacyjny sport. Bardzo dużo korzyści z niego mamy zarówno fizycznych, jak i psychicznych.Wspinanie jest sportem typowo ogólnorozwojowym. Tutaj pracuje każda jedna partia, od palca u nogi po głowę. Tak jak już powiedziałem, to nie jest sport bezmyślny.Jest to bardzo konkretny wysiłek. Pół godziny spędzone na panelu czy na skalę potrafi przepalić nawet 500 kilokalorii. Także tutaj jest olbrzymi wysiłek dla organizmu. Poprawiamy siłę, równowagę, zakresy stawów, rozciągnięcie. Tak naprawdę każdy powinien się wspinać.
Z tego co wiem, niektórzy dostają wręcz zalecenia: Idź się wspinaj.
Dwa lata temu robiłem sobie dodatkowe uprawnienia Instruktora Wspinaczki Terapeutycznej i na dzień dzisiejszy myślę, że około 3-4 osób, z którymi pracuję na ściance, zarówno dzieci jak i dorośli, mają wręcz zalecenia właśnie od specjalistów, czy to od fizjoterapeutów, ortopedów, psychologów, że powinni się wspinać, bo ma to olbrzymie korzyści na dolegliwości, z którymi każdy z nas gdzieś tam niestety musi się borykać.
Czyli to jest mit, że wspinaczka jest tylko dla całkowicie sprawnych?
Oczywiście, każdy powinien przynajmniej spróbować. Nie twierdzę, że wspinaczka zarazi każdego, natomiast przynajmniej tą jedną próbę w życiu myślę, że każdy powinien uczynić. Sam na swoim przykładzie mogę nawet powiedzieć, kiedyś miałem bardzo duże problemy z odcinkiem dolnym lędziowym pleców, gdzie naprawdę potrafiło mnie poskręcać strasznie i miałem problem nawet założyć skarpetkę na stopę, a odkąd się wspinam nie wiem co to plecy.
W kwestii wieku, kto może to robić?
Najmłodszą zawodniczkę, z którą pracowałem, miała dwa lata, najstarszą miałem 75-letnią panią, która przyszła na ścianę z synem i z wnukiem. No i tu niestety chłopakom kiepsko to szło, babcia zapytała, czy ona też może spróbować, wciągnęła uprząż i weszła na samą górę.
Wspinaczka z liną. Na czym polega?
Tutaj musimy wejść gdzieś wysoko, w związku z tym pojawiają się u niektórych bariery w głowie, ale im większa ta bariera, tym większy zastrzyk dopaminy w momencie, kiedy się uda jednak tam wejść na górę i pokonać te swoje lęki.
Myślę sobie o tych rodzajach wspinaczki, że chyba największy rodzaj stresu to ta właśnie wspinaczka w kontekście tego, że jest gdzieś wysoko może wywoływać. Czy tak jest faktycznie?
Powiem szczerze, że jest w przyrodzie że tak powiem podział praktycznie 50 na 50.Część osób zdecydowanie pewnie czuje się na ściance z linami, bo tam jakby nie da się spaść. Tam w którym momencie od ściany byśmy nie odpadli, tam nas trzyma lina i dopóki osoba, która nas asekuruje nas nie opuści, no to zostajemy praktycznie w tym samym miejscu, w którym byliśmy. Natomiast w boulderingu, o którym już powiedzieliśmy no tam występuje ten zeskok, tam spaść można.
Dlatego tu chyba jest troszeczkę większy ten zastrzyk adrenaliny przy wykonywaniu jakiegoś trudnego ruchu. Natomiast mimo to część osób czuje się pewniej tam, gdzie może spaść. Część osób czuje się pewniej tam, gdzie spaść się nie da, ale idziemy zdecydowanie wyżej.
Jeśli ktoś rozpoczyna przygodę ze wspinaczką, od jakiego rodzaju najlepiej zacząć?
W miejscu gdzie pracuję z osobami pod swoją opieką zazwyczaj pierwsza wizyta to pierwsze takie pomacanie ściany, jak ja to mówię, odbywa się na tej ściance boulderingowej. Z tego względu, że tam mogę podejść do tej osoby, przytrzymać, tu podpowiedzieć, ustawić nogę, mam łatwiejszy kontakt z tą osobą, już tak powiem fizycznie, żeby coś tam pokazać. Natomiast pod względem siłowym, technicznym zdecydowanie łatwiej jest się wspinać na ściance tej wysokiej z liną. Z tego względu, że tam jakby mamy jeden kierunek ruchu. Tam idziemy cały czas w górę. We wspinaniu paradoksalnie jest na odwrót niż się wszystkim na początku wydaje.
Tam ważniejsze są nogi niż ręce. Ręce tak naprawdę powinny nas trzymać, natomiast staramy się jak najlepiej i jak najwięcej pracować nogami, bo po prostu mamy dzięki temu i większy zasięg i więcej w nich mamy siły i na tej ściance z liną idziemy, tak jak powiedziałem, tylko w górę i tam te nogi możemy faktycznie bardziej wykorzystać, bo w boulderingu mamy ten ruch prawo-lewo. I to jednak dużo zmienia, przez to staje się to wspinanie zdecydowanie trudniejsze.
Nogi, czyli samo to odpychanie jest bardzo istotne?
Tak, to jest najważniejsza rzecz. Zawsze się śmieję, że pierwsze trzy wizyty na ściankach to nie jest wspinaczka, tylko walka o życie. Od czwartej wizyty gdzieś ta technika nam w głowie przeskakuje, że te nogi się powinny wspinać, a nie tylko ręce.
Jak się przygotować? Co ze sobą zabrać?
Ja myślę, że tutaj jak z każdym sportem najtrudniej będzie zacząć. Jak już ta decyzja gdzieś tam w głowie przeskoczy, że chcemy spróbować, to tak naprawdę na ściankę buty sportowe tak naprawdę wystarczą. Do tego strój sportowy, coś do picia i możemy zaczynać. Te chęci są najważniejsze, bo zazwyczaj większość sprzętu i tak na ściankach możemy sobie wypożyczyć, nawet jeśli go nie mamy. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że zazwyczaj jest tak, że wspinaczka jest sportem, który pokochasz albo znienawidzisz i po pierwszej tej wizycie na ściance ja już wiem, kto zostanie z nami na dłużej, kto w tą ekipę wsiąknie, to po prostu widać po oczach.
Powiedziałeś o tym trendzie, że wiele osób coraz bardziej dba o siebie, dba też o ten taki wysiłek fizyczny, bo wiele osób w ten sposób szuka gdzieś tam ratunku, tego, żeby trochę zresetować głowę, trochę uciec od stresu. Ścianka jest takim miejscem, gdzie można się wyżyć i tę głowę zresetować?
Tak, zdecydowanie.Czasy mamy dość nerwowe dla wszystkich i to właśnie, co najbardziej dorośli doceniają, że bardzo często słyszę, że oni nie mogą się doczekać tego dnia, kiedy właśnie mają trening na ściance, bo w końcu im odpocznie głowa. W drugą stronę przy dzieciakach zdarza się, no dzieciaki też mają w dzisiejszych czasach bardzo dużo zajęć pozalekcyjnych, no i w formie, że tak powiem, trochę terroru rodzicielskiego, że jak nie będziesz tam czegoś zrobił, to na przykład nie pójdziesz, nie wiem, na piłkę czy grać z kolegami, to bardzo często słyszę tylko mi ścianki nie zabierajcie.
Rozmawialiśmy o wspinaczce, a z nami był Dawid Dobrowolski, instruktor z Sochaczewa. Bardzo dziękuję za spotkanie.
Dzięki śliczne, do usłyszenia i do zobaczenia na ścianie.
Artykuł na podstawie audycji "Zajarani" wyemitowanej na antenie Radia Sochaczew. Rozmowy możecie odsłuchać również:
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tusochaczew.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz