O ich pracy przypominamy sobie najczęściej dopiero wtedy, gdy z kranu przestaje płynąć woda albo pojawia się problem z kanalizacją. Tymczasem codziennie dbają o to, by Mieszkańcy mogli korzystać z wody i kanalizacji bez zakłóceń. O utrzymaniu sieci wodociągowej i kanalizacyjnej, usuwaniu awarii oraz kulisach pracy w terenie rozmawiamy z Kierownikiem Działu Eksploatacji Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Sochaczewie, Pawłem Orlikowskim.
Czym zajmuje się Dział Eksploatacji?
Najprościej mówiąc – naprawiamy, budujemy i podłączamy. Odpowiadamy za bieżące utrzymanie sieci kanalizacyjnej i wodociągowej, usuwanie awarii, a także wykonywanie nowych odcinków sieci i przyłączy. Cześć brygady zajmuje się bieżącą eksploatacją sieci kanalizacyjnej wraz z przepompowniami i tłoczniami przy użyciu specjalistycznego sprzętu jak pojazdy ssąco-płuczące. Zajmujemy się również bieżącą wymianą wodomierzy, usprawnieniem zasuw czy dokonujemy wymiany hydrantów.
Jakim sprzętem dysponuje dział?
Spółka posiada dwa pojazdy specjalistyczne - asenizacyjno-płuczące, pojazdy dostawcze, dwie koparko-ładowarki oraz minikoparkę, która bardzo ułatwia pracę w trudno dostępnych miejscach – na wąskich działkach czy w pasach drogowych. Dysponujemy także dwiema wywrotkami, w tym jedną nową – wyprodukowaną w 2025 roku ciężarówką Renault o ładowności do 10 ton. W codziennej pracy korzystamy również z wielu innych urządzeń: zagęszczarek, tzw. skoczków, agregatów prądotwórczych, pomp czy sprzętu do wykonywania przecisków pod drogami.
Czy w Sochaczewie często dochodzi do awarii?
Dane z ostatniej dekady przynoszą uspokajającą odpowiedź - liczba awarii spadła niemal trzykrotnie – z około 60–70 do zaledwie 20–25 przypadków w roku. Z tego część przypada na przyłącza wodociągowe, za które odpowiadają właściciele nieruchomości.
Skąd ta zmiana?
To efekt nie tylko modernizacji, ale i głębszego zrozumienia specyfiki miejskiej sieci. Awaryjność sieci to bowiem wypadkowa trzech czynników: technologii wykonania, wieku rur oraz kaprysów pogody.
Najtrudniejszym sprawdzianem dla infrastruktury jest zima. To właśnie wtedy dochodzi do blisko 70% wszystkich awarii. Gdy temperatura spada poniżej –15°C, grunt zaczyna intensywnie pracować, co generuje ogromne naprężenia w sieci. ZWiK sukcesywnie wymienia starsze odcinki sieci na nowe, co bezpośrednio przekłada się na mniejszą liczbę wycieków.
Jakie awarie zdarzają się najczęściej?
Najczęściej mamy do czynienia z poprzecznym pęknięciem rury, to jednocześnie jedna z najłatwiejszych usterek do usunięcia. Zakładamy wtedy specjalne opaski naprawcze. Są one wykonane ze stali nierdzewnej, a w środku mają gumową wkładkę uszczelniającą. Nakładamy je na uszkodzony odcinek rury i skręcamy śrubami – takie rozwiązanie bardzo skutecznie zatrzymuje wyciek.
Jak długa jest sieć wodociągowa i kanalizacyjna w Sochaczewie i w jakim jest stanie technicznym?
Spółka posiada 178,3 km sieci kanalizacji sanitarnej i 154,9 km a sieci wodociągowej. Mówimy tu o głównych magistralach – bez przyłączy do posesji.
Stan infrastruktury jest zróżnicowany. W ostatnich kilkunastu latach powstało wiele nowych odcinków sieci, zwłaszcza przy nowych osiedlach, dzięki czemu są one mniej awaryjne.
Co jest trudniejsze: jedna duża awaria czy kilka mniejszych jednocześnie?
Gdybym miał wybierać, wolałbym jedną większą awarię. Przy kilku jednoczesnych zdarzeniach w różnych częściach miasta pojawia się z przejazdem sprzętu i ludzi. Natomiast jeśli chodzi o sam czas usunięcia, to prace przy mniejszych średnicach rur są po prostu łatwiejsze.
Jak wygląda zapewnienie ciągłości dostaw wody?
Dwie stacje uzdatniania wody obsługujące Sochaczew są zabezpieczone w agregaty prądotwórcze, więc przerwy w dostawie energii nie stanowią dla nas większego problemu. Największym wyzwaniem dla nas jest szybkie usunięcie awarii. Mamy wypracowane schematy działania i dobrze znamy sieć, ale nie zawsze da się przewidzieć wszystkie potrzeby materiałowe. Trzeba pamiętać, że dla zapewnienia ciągłości dostaw pracujemy w systemie ciągłym. Nie można zatrzymać procesu uzdatniania wody czy oczyszczania ścieków.
Dział Eksploatacji współpracuje również z Miejską Oczyszczalnią Ścieków. Jak, tak w skrócie, wygląda proces oczyszczania?
Każdego dnia do Miejskiej Oczyszczalni Ścieków trafia około czterech tysięcy metrów sześciennych ścieków z sieci kanalizacyjnej. Najpierw wpływają one do pompowni głównej, a następnie do hali krat, gdzie zatrzymywane są większe zanieczyszczenia stałe. Kolejnym etapem jest piaskownik, w którym oddzielany jest piasek. Następnie ścieki trafiają do reaktora biologicznego – serca oczyszczalni – gdzie zachodzi redukcja związków azotu i fosforu. Powstający w procesie osad częściowo wraca do obiegu technologicznego, część jest odwadniana za pomocą prasy a pozostały osad nadmierny trafia do hali magazynowej. Dziennie może to być nawet 20 ton osadu. Osad jest transportowany na kompostowanie lub wykorzystywany w rolnictwie.
Jak kontrolowana jest jakość wody w sieci?
Woda produkowana przez ZWiK oraz proces oczyszczania ścieków jest na bieżąco monitorowany za pomocą specjalistycznych układów automatyki, ale również przez wykonywane badana laboratoryjne. Nasze laboratorium spełnia wszystkie wymaganymi przepisami pozwoleniami i posiada certyfikat PCA. W różnych punktach miasta kilka razy w miesiącu pobierane są próbki i poddawane analizie dla sieci wodociągowej. Na bieżąco przeprowadzane są badania ścieków surowych i oczyszczonych oraz sprawdzana jest kondycja osadu czynnego, czyli naszych mikroorganizmów pracujących w oczyszczalni ścieków. Również po zakończeniu inwestycji związanych z modernizacją lub przebudową sieci woda jest nieustannie monitorowana.
Czy zdarzają się straty wody?
W normalnych warunkach są niewielkie i pojawiają się głównie w przypadku awarii. Pamiętam sytuację sprzed lat, gdy woda z uszkodzonej rury wpływała do kanalizacji – mieszkańcy zgłaszali wtedy spadki ciśnienia. Po zlokalizowaniu przecieku problem został szybko usunięty. Kiedyś zdarzały się także przypadki kradzieży wody, ale odkąd standardem stały się wodomierze radiowe, takie sytuacje praktycznie zniknęły. Każda próba ingerencji w urządzenie jest dla nas widoczna.
Czego, Pana zdaniem, mieszkańcy nie zawsze dostrzegają w pracy ZWiK?
Mieszkańcy często oceniają ZWiK przez pryzmat rachunków lub chwilowych utrudnień. Rzadko jednak dostrzegają trud fizycznej pracy. Ludzie chcą, by woda wróciła do kranu natychmiast. Mało kto widzi naszych Pracowników, którzy w różnych warunkach pogodowych takich jak deszcz, mróz są obecni przy usuwaniu awarii. Nawet jeśli na co dzień nie widzimy „strażników sieci”, oni czuwają, by nasza codzienność przebiegała bez zakłóceń. Inny aspekt jest też taki, że Mieszkańcy często zapominają o wygodzie, jaką daje podłączenie do sieci kanalizacyjnej czy wodociągowej.
Bardzo dziękuję za rozmowę.
ZWiK - Sochaczew