Wóz strażacki stanął w środę 25 lutego przed budynkiem urzędu gminy Sochaczew, ale nie chodziło o żadną interwencję. Druhowie OSP Nowe Mostki przyjechali pochwalić się nowym nabytkiem. A wóz ma to coś, czego stary nie miał.
[FOTORELACJA]16744[/FOTORELACJA]
Pod koniec stycznia jednostka OSP Nowe Mostki wzbogaciła się o nowy wóz ratowniczo-gaśniczy. Dziś druhowie pojawili się na sesji rady gminy, by podziękować za wsparcie w zakupie i zaprezentować możliwości pojazdu.
- Przede wszystkim chcieliśmy z całego serca, całej radzie, panu wójtowi i wszystkim serdecznie podziękować, bo bez was by się to wszystko nie udało, a dzięki temu nowemu sprzętowi jesteśmy w stanie o wiele więcej zrobić, o wiele szybciej gdziekolwiek dojechać i nieść ludziom pomoc –
- mówił naczelnik OSP Nowe Mostki Patryk Majorek.
Zakup samochodu był możliwy dzięki dotacji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w kwocie 500 tys. zł, dotacji Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego w kwocie 150 tys. zł i środkom z budżetu gminy Sochaczew w kwocie miliona zł.
Nowy MAN jest bardzo dobrze wyposażony.
- Wóz wyposażony jest w zbiornik wody o pojemności 4 000 litrów. Do tego jeszcze jest zbiornik pianotwórczy o pojemności 10% zbiornika, czyli jest to 400 litrów. Pojazd ma też maszt oświetleniowy. To, co zmienia diametralnie nasze możliwości, jest hydraulika. Dzięki niej będziemy mogli jeździć do wypadków i pomagać ludziom. Niestety w starym wozie nie było na to miejsca. Jest to hydraulika numeru czwartego, czyli bardzo mocno rozbudowana. Jest rozpieracz, nożyce i dwa rozpieracze kolumnowe –
- mówił Patryk Majorek.
W wozie znalazł się też agregat prądotwórczy, pompa szlamowa, pompa pływająca czy trzyczęściowa drabina.
Zebrani mogli to wszystko zobaczyć na własne oczy, bowiem druhowie przyjechali na sesję nowym nabytkiem.
Co podkreślono na sesji, nowy wóz przyniósł też inny efekt – do jednostki zgłosiło się już dziesięć nowych osób, które chciałyby zasilić grono druhów.