Już 16 listopada o godzinie 16:00 w Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą przy pl. Kościuszki 12 odbędzie się finał projektu „Żyliśmy razem. Nasi żydowscy sąsiedzi” – inicjatywy, której celem było ocalenie pamięci o przedwojennej społeczności żydowskiej Sochaczewa.
Projekt zorganizowano dzięki Fundacji Forum Dialogu oraz Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą. Do pomocy przystąpiło też Stowarzyszenie „Nasz Zamek”.
Impulsem do podjęcia działania była potrzeba dotarcia do informacji na temat sochaczewskich żydów, którzy współtworzyli życie miasta, a niektórzy zapisali się nawet w historii Polski i świata.
- Są różne opracowania historyczne, ale chciałam wydobyć z niepamięci konkretne osoby - konkretnych żydów, którzy zapisali się w jakiś sposób w historii Sochaczewa. Ważnym celem jest przypomnienie relacji między Polakami - sochaczewianami i żydami - sochaczewianami, które właśnie dotyczyły wspólnoty –
- wyjaśnia Justyna Grajek - członkini Fundacji Forum Dialogu i polonistka LO Chopin.
W skład projektu wchodziły warsztaty z kultury żydowskiej, które w Muzeum Ziemi Sochaczewskiej Pola Bitwy nad Bzurą poprowadził Piotr Stojowski.
- Zorganizowaliśmy również spacer w Sochaczewie śladami Żydów, ale główny nacisk został położony na zbieranie materiałów do broszury, która już została wydrukowana i którą będę państwu polecać –
- mówi Justyna Grajek.
Podczas spotkania w sochaczewskim muzeum odbędzie się oficjalna premiera wspomnianej publikacji – broszury zawierającej wiele informacji.
- Broszura liczy ponad 260 stron i ponad 1800 nazwisk. Na stronach projektu znajdą się także wspomnienia dotyczące wybranych postaci oraz kilka tekstów mówiących o życiu kulturalnym i społeczno-politycznym sochaczewskich żydów –
- tłumaczy polonistka.
Praca nad archiwaliami okazała się dużym wyzwaniem. Mimo to powstał rzeczowy materiał, który ma szansę stać się podstawą dalszych badań.
3 3
Moja babcia mówiła, że Żydzi byli tacy co nie bardzo chcieli z Polakami się asymilować. Żyli w swoich grupach i często pożyczali pieniądze na wysoki procent. W sklepach zawsze próbowali oszukać jak się dało. A jak przyszli Niemcy to donosili jeden na drugiego. Mówiła ,że Sochaczew po wojnie zrobił się jednorodny i życie bez Żydów było mimo tego trochę smutne. Ale powtarzała, że nie tęskni za nimi.
1 3
Ja myślę , że teraz żyją z nami Ukraińcy czy Białorusini. Są dużo bliźsi nam kulturowo i są Słowianami. Nie to co ci z pejsami. Komuś zależy na tym , w Polsce odbudowywać to co było przed II wojną . Za dużo jest o nich tematów w TVP ale i w lokalnych mediach. Czy gminy żydowskie za to płacą? Czy chcą małymi kroczkami znowu przyzwyczajać nas do siebie? A może niebawem ktoś rzuci pomysł budowy synagogi na polach czerwonkowskich? Oby nie.
1 3
Jak wyczyszczą sobie poletko za miedzą, to będziemy mieli ich po sąsiedzku. Obyśmy nie byli jeszcze drugą Palestyną...