Zamknij
REKLAMA

Beata Brymora żegna Sochaczew i Polskę, a my żegnamy wyjątkową kobietę

15:42, 14.09.2018 | MF
REKLAMA
Skomentuj

Wzruszenia nie kryją obie strony. Przez 25 lat Beata Brymora stała się twarzą nie tylko firmy Mars, ale i naszego miasta. Twarzą – to za mało. W dużej mierze stała się duchem, ikoną Sochaczewa, wkładając ogromne serce, nietuzinkową wrażliwość, klasę, kulturę i pracę w każde przedsięwzięcie, którego się podjęła. I dla nas chyba z dużą stratą, natomiast dla siebie – czego życzymy - wyłącznie z zyskiem, Beata Brymora podjęła decyzję o przeprowadzce do Australii, ojczyzny swojego męża.

 

Kilka dni temu starosta Jolanta Gonta, a dziś przewodniczący rady miasta Sylwester Kaczmarek i burmistrz Piotr Osiecki uroczyście podziękowali Beacie Brymorze za 25 lat owocnej współpracy. Lista działań, jakich podjęła się konsultantka firmy Mars na terenie naszego miasta, jest naprawdę długa. Projekty edukacyjne kierowane do dzieci i młodzieży, wyposażenie ogródka jordanowskiego przy al. 600-lecia, Europejskie Biegi Młodych Olimpijczyków, Sochaczewski Zwierzyniec, to tylko niektóre z przedsięwzięć, których realizację wspierała i koordynowała. Wiele z nich na trwałe wpisało się w życie naszego miasta, zdecydowanie podnosząc jego walory. I za to wszystko podziękowano jej podczas dzisiejszej sesji rady miasta.

Beata Brymora nie kryła wzruszenia:

- Te 25 lat to niesamowita rola mojego życia. Starałam się ją jak najlepiej odegrać, poruszając się między wielkim biznesem a odradzającym się samorządem. Ktoś chyba dobrze pociągał za te sznurki, bo myślę, że naprawdę udało się sporo dać od tego wielkiego biznesu dla naszego miasta. Z drugiej strony ja również wiele otrzymałam. Wielu przyjaciół, niezastąpione doświadczenie i ogromną satysfakcję. Przede mną nowa rola. Zdradzę tylko tylko, że na pewno zaangażuje się w życie australijskiej Polonii. Cóż mogę powiedzieć na pożegnanie. Żyjemy w pięknie zmieniającym się kraju i równie rozwijającym się mieście. Żyjcie i bądźcie blisko ludzi, słuchajcie jednych, i słuchajcie drugich. Trzymajcie za mnie kciuki i nie stawiajcie na mnie krzyżyka. Na pewno będę jeszcze przyjeżdżać do Sochaczewa, kto wie, może przywiozę coś od siebie, jakieś nowe doświadczenie, które ktoś zechce wykorzystać w naszym mieście.

 

(MF)
REKLAMA

Komentarze (1)

PiotrPiotr

1 0

Duża strata dla Sochaczewa. Podpisuje sie pod wszystkimi superlatywami. Poznałem Pania Brymorę podczas praktyk w Masterfoods w latach 1999-2000. Profesjonalistka. Życzę powodzenia. 19:37, 14.09.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© tusochaczew.pl | Prawa zastrzeżone