Zamknij

Lekcja dla rodaka w Gawłowie. O trudnej historii zesłanych Polaków

14:17, 12.06.2019 | J.L
REKLAMA
Skomentuj

Fundacja Ochrony Zabytków Mazowsza we współpracy ze stowarzyszeniem Planszówki w Sochaczewie organizuje Lekcję dla Rodaka, inicjatywę, dzięki której okoliczni mieszkańcy będą mogli posłuchać o losach Polaków zesłanych w przeszłości w głąb Związku Radzieckiego. Po latach ich prawnuki wracają do Polski, bo czują się Polakami.

 

- Lekcja dla rodaka to wydarzenie, które w Sochaczewie odbyło się w roku ubiegłym, ale nie miało tak dużego zasięgu – mówi Zbigniew Gerasik, prezes FOZM. - Projekt potrwa właściwie kilka dni, ale jego kulminacja nastąpi 21 czerwca o 19.00 w pałacu w Gawłowie. Wówczas goście opowiedzą zebranym o losach swoich i swoich bliskich.

Grupa młodzieży, która na Lekcji dla Rodaka opowie o swoich historiach, spędzi kilka dni w Sochaczewie i jego okolicach, jak mówi Weronika Czubak-Wrońska z Planszówek w Sochaczewie:

- W pałacu w Gawłowie od 19 do 23 czerwca będziemy gościć kilkunastoosobową grupę młodzieży, urodzoną w różnych państwach byłego ZSRR, a teraz mieszkającą na terenie całej Polski. W trakcie tych kilku dni młodzi ludzie będą uczyć się polskiej kuchni, poznają okoliczne zabytki i wezmą udział w spływie kajakowym. Chcemy, żeby czas spędzony w Sochaczewie i okolicy na długo zapadł im w pamięć. Wierzę też, że możemy się wiele nawzajem od siebie nauczyć.

W projekcie udział biorą m. in. Taja z Mołdawii i Marzena z Białorusi. Obie dostały się na studia w Łodzi. Jak mówi pierwsza z dziewcząt:

- Moja prababcia była zesłana z rodzicami do Kazachstanu, ale w czasie podróży pociągiem została wypchnięta przez kraty wagonu i została na terenie Mołdawii. Nie mogła wrócić do Polski bo to było zakazane. W żadnym z jej dokumentów nie było wzmianki na temat jej prawdziwej narodowości. Marzeniem mojej prababci był powrót do Polski. Nie mogła tego zrealizować, więc zrobiłam to ja. Kiedy zniesiono zakaz podróżowania do Polski, przez konsulat złożyłam dokumenty, niezbędne do przyjęcia na studia w Polsce i stało się. Kiedy powiedziałam prababci, że jadę do Polski, w oczach miała łzy wzruszenia.

Marzena z kolei urodziła się na Białorusi. Podobnie jak Taja ma polskie korzenie, jednak historia jej rodziny wyglądała inaczej:

- Mój pradziadek został zesłany do łagru w Archangielsku. Kiedy wrócił z niego, granice Polski się przesunęły. Wrócił do domu, ale to już był teren Białorusi, w związku z czym nie mógł pojechać do swojej rodziny w Polsce. W mojej rodzinie podtrzymywano polskie tradycje. Czułam się Polką, chciałam poznać Polaków i polską kulturę.

W czasie Lekcji dla rodaka będzie można porozmawiać z dziewczętami, a także z innymi młodymi osobami z Białorusi, Kazachstanu, Mołdawii i Rosji. Jak dodaje Zbigniew Gerasik:

- To duże przedsięwzięcie. Cieszę się, że w pałacu w Gawłowie możemy gościć tak liczną grupę młodzieży, wymieniać się informacjami na temat różnych kultur i promować nasz region, jednak potrzebne jest nam wsparcie projektu. Otrzymaliśmy już takowe od jednostki wojskowej w Bielicach, która zapewniła nam ekwipunek i kilku lokalnych firm, ale w dalszym ciągu poszukujemy partnerów, którzy zechcieliby nas w jakiś sposób wesprzeć.

Warto zauważyć, że młodzież, biorącą udział w projekcie będzie można spotkać także na mszy św. 20 czerwca w kościele św. Alberta. Po mszy będzie można z nią porozmawiać.

(J.L)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

Komentarze (1)

NikaNika

0 0

Małe sprostowanie. W zeszlym roku podopieczni Fundacji dla rodaka goscili już w Sochaczewie, lekcja dla rodaka w naszym mieście odbędzie sie pierwszy raz. 19:28, 13.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© tusochaczew.pl | Prawa zastrzeżone