Zamknij
REKLAMA

Artur Fursenko odchodzi z Orkana

18.44, 15.08.2022 B.S.
Skomentuj
REKLAMA

Artur Fursenko nie będzie w nadchodzącym sezonie reprezentować barw Orkana Sochaczew. Zawodnik zdecydował o powrocie w swoje rodzinne strony, czyli do Krakowa. Tam pracuje i mieszka na co dzień. O transferze poinformowała Juvenia Kraków. 

Jednym z głównych założeń RC Orkana Sochaczew w wakacyjnej przerwie było utrzymanie drużyny, która w minionym sezonie sięgnęła po historyczne złoto i wywalczyła mistrzowski tytuł. Mówił o tym trener Maciej Brażuk. Niestety planu nie udało się zrealizować w stu procentach. 

Artur Fursenko zmienia klubowe barwy i od nowego sezonu Ekstraligi będzie reprezentował Juvenię Kraków, w której wcześniej już grał. 

- Super się czuję, jestem bardzo zadowolony a tego transferu. Znów będę mógł reprezentować Kraków. Dla mnie to takie osobiste, emocjonalne. Bardzo się cieszę. Postaram się zrobić wszystko, co możliwe, żebyśmy pociągnęli drużynę Juvenii do wielkiego finału i być może mistrzostwa. Atmosfera jest bardzo fajna, nastawienie mamy dobre. Chcemy wygrywać wszystkie mecze, wychodzić na boisko i wygrywać -

- powiedział Artur Fursenko, nowy zawodnik Juvenii Kraków, który odniósł się także do wielkiego finału z Ogniwem i zdobycia z Orkanem mistrzostwa Polski. 

- To był niesamowity mecz pod kątem wysiłku i emocji. Nigdy nie byłem tak zmęczony, chłopaki też. To był wielki mecz. Przy okazji bardzo chciałbym podziękować mojemu wcześniejszemu klubowi, Orkanowi, wszystkim chłopakom, trenerom. To świetna ekipa i świetnie spędzony tam czas - dodaje Artur Fursenko.

Rugbiści Orkana rozpoczną sezon Ekstraligi meczem domowym z Posnanią Poznań. Spotkanie odbędzie się w sobotę 20 sierpnia o godzinie 13:00. Mecz z Juvenią zaplanowany jest na ostatnią sobotę października. 

Źródło: Juvenia Kraków

Foto: RC Orkan Sochaczew

(B.S.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%